Łukasz Garguła wrócił do Krakowa z badań, które we wtorek przeszedł w Berlinie. Ich wyniki są bardzo zadowalające - nic nie stoi na przeszkodzie, żeby piłkarz pojawił się na boisku podczas meczu.
- Bardzo się cieszę, że wszystko jest w porządku. Teraz decyzja należy do trenera, kiedy będzie chciał włączyć mnie do kadry meczowej - podkreśla Łukasz i dodaje, że w tej chwili jest gotowy na około 15-20 minut gry na pełnych obrotach.
Trener Kasperczak natomiast ostrożnie chce wprowadzać zawodnika do gry. - Zostały nam bardzo ważne mecze, w których nie chcę ryzykować zdrowia Łukasza - tłumaczy szkoleniowiec. Jak za każdym razem, gdy pada pytanie o Gargułę, trener przypomina, że Łukasz do ponad roku nie zagrał całego meczu. - To jest inaczej niż w biurze, gdzie po roku można bez problemu wrócić do pracy. U nas trzeba czasu - obrazowo wyjaśnia Kasperczak.
Na środowy trening wyszedł też Piotr Brożek, który powoli wraca do treningów na pełnych obrotach. Wygląda na to, że zgodnie z wtorkowymi zapewnieniami będzie gotowy na mecz z Koroną Kielce.
(ASInfo / wisla.krakow.pl)