Northstar Miechów - Energia Kozłów 2-1 (0-0)
1-0 B. Ordys 60
1-1 M. Sobolewski 75
2-1 Ł. Czekaj 87
NORTHSTAR: Gortal - Winiarski (80 A. Toniarz), A. Skucha (65 J. Toniarz), Gajos, Stempel - Nastarowski (70 Latos), Czekaj, Będkowski, Kulgawczuk (75 Filus), W. Sokół - B. Ordys.
Mecz obu zespołów, gdziekolwiek się odbywa, zawsze dostarcza tylu emocji, że można by nimi obdzielić kilka innych spotkań. Tak było i tym razem. Dodatkowego smaczku dodawała osoba trenera Energii Jacka Pęczkowskiego, który wcześniej prowadził właśnie zespół Northstaru.
Pierwsza odsłona przebiegała pod dyktando gospodarzy. To oni byli częściej przy piłce i stwarzali więcej sytuacji bramkowych, z których jednak nic wielkiego nie wynikało. Pierwsza połowa obfitowała jedynie w walkę na boisku, bez żadnej 100-procentowej okazji.
Widowisko piłkarskie wyrównało się po przerwie. Northstar objął prowadzenie po zamieszaniu w polu karnym, gdzie najsprytniej zachował się B. Ordys strzelając po "krótkim" rogu. W 65. minucie poważnej kontuzji (naderwanie więzadeł w kolanie) nabawił się obrońca gospodarzy Adrian Skucha i z pomocą kolegów z drużyny musiał opuścić boisko. W 75. minucie padła bramka wyrównująca dla Energii. Rzut wolny z narożnika pola karnego wykonywał Sobolewski i piłka wpadła "za kołnierz" Gortala. Gospodarze ruszyli do ataków, co mogło ich kosztować utratę bramki gdy po kontrze napastnik gości stanął oko w oko z Gortalem, lecz przestrzelił w dogodnej sytuacji. W 87. minucie Czekaj wbiegł w pole karne, mocno dośrodkował po ziemi, piłka po drodze odbiła się od nogi bramkarza i wpadła do siatki.
ASK