Grzegórzecki przyjechał do Wołowic jako faworyt, gdyż od początku rozgrywek nie przegrał ani jednego spotkania. Wyjechał z bagażem 10 goli.
Piast II Wołowice - Grzegórzecki Kraków 10-3 (2-2)
Gole dla Piasta II: Tomczak 4, Budziaszek 2, Szczypczyk, K. Buczek, B. Kurzeja, Strączek
PIAST: Grzywa, Kurzeja, Bator, Kielar, P. Buczek (50 Korczek), Budziaszek (85 Królik), Szczypczyk, K. Buczek (75 Strączek), Hajduga, Tomczak.
Gospodarze byli wzmocnieni trzema graczami pierwszej drużyny, która pauzowała w tej kolejce V ligi. Wynik otworzył Szczypczyk, który przyjął na 5. metrze wrzutkę ze środka boiska i pewnym strzałem pokonał bramkarza. Wyrównanie nastąpiło błyskawicznie. Kilkanaście minut później było 2-1 po strzale głową K. Buczka, ale ponownie krakowianie odrobili stratę.
Po przerwie po raz trzeci prowadzenie objęli gospodarze - po strzale Tomczaka. Goście po raz trzeci wyrównali, niemal natychmiast...
W tym momencie nastąpiła metamorfoza Piasta. Stało się to m.in. dzięki wejściu na boisko Korczka, który jak przystało na rasowego playmakera - rządził i dzielił. Efektem było 7 bramek w ciągu niespełna pół godziny. Rafał Tomczak skompletował swój pierwszy w Piaście hat-trick, by dorzucić jeszcze czwarte trafienie. Odrodził się strzelecko Budziaszek, zdobywając 2 gole. Z rzutu karnego pewnie strzelił B. Kurzeja, a na 10-3 trafił 16-letni Tomasz Strączek, wrzucając bramkarzowi piłkę "za kołnierz". Wywołało to aplauz oglądającej mecz licznej grupy zagorzałych kibiców Piasta.
Marek Kielar (Piast)