Nadwiślanka Nowe Brzesko – Strażak Kokotów 7-0 (3-0)
1-0 Mateusz Czekaj
2-0 Mateusz Czekaj
3-0 Zdzisław Woźniak
4-0 Zdzisław Woźniak
5-0 Zdzisław Woźniak
6-0 Dominik Hanusiak
7-0 Karol Krzyk
NADWIŚLANKA: Kisiel – Frączkiewicz, Tomana, K. Marek - Hajdaś (75 J. Krzyk), Hanusiak, Czekaj (70 Oraczewski), Tyrański (65 T. Chojka), Pawlak (60 A. Marek) - K. Krzyk, Woźniak
Nadwiślanka sprawiła tęgie lanie rutynowanej drużynie Strażaka Kokotów. Zwycięstwo osiągnięte zostało w bardzo dobrym stylu, a także bez kontuzjowanego Dariusza Profica.
Tak pomyślne zakończenie meczu możliwe było dzięki bardzo dobrej dyspozycji strzeleckiej Mateusza Czekaja, który w początkowej fazie, gdy przewagę posiadał zespół z Kokotowa, dwukrotnie popisał się pięknymi strzałami z dystansu. Obie bramki w gwarze piłkarskiej to tzw. „stadiony świata”. Dzięki takiemu ustawieniu spotkania nowobrzeszczanie spokojnie mogli kontrolować grę. Przed przerwą trzecią bramkę dorzucił Zdzisław Woźniak przedzierając się w swoim stylu przez obronę Strażaka.
Po zmianie stron goście próbowali zmienić wynik, ale szybko zostali skarceni przez nieuchwytnego Woźniaka. Ten najpierw pięknym strzałem z woleja pokonał bramkarza z Kokotowa, a kilka minut zrobił to po raz drugi, gdy popędził sam na bramkę gości zostawiając za sobą obrońców Strażaka. Jako że goście nadal dość niefrasobliwie poczynali sobie w obronie, toteż dobrze dysponowani gospodarze raz po raz dochodzili do dogodnych sytuacji strzeleckich. Szczęściem dla piłkarzy z Kokotowa wykorzystali tylko dwie, bo mogło się skończyć dwucyfrówką. Na listę strzelców wpisali się Dominik Hanusiak i Karol Krzyk. Obaj sfinalizowali składne akcje zespołowe, w których asysty zaliczył najmłodszy na boisku Patryk Oraczewski.
Jacek Zawartka (nadwislankanb.futbolowo.pl)