Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Małopolska > Seniorzy > A klasa (Wieliczka)
Kolejny krok Nadwiślanki do awansu2010-06-15 23:06:00

Kolejny krok w kierunku VI ligi wykonali dzisiaj piłkarze Nadwiślanki.


Nadwiślanka Nowe Brzesko - Gdovia Gdów 2-0 (0-0)

1-0 Karol Krzyk 51
2-0 Dariusz Profic 55

Sędziował Michał Sosin.
NADWIŚLANKA: Kisiel - Frączkiewicz, Tomana, A. Marek - Hajdaś (60 Sowa), K. Marek, Tyrański, Oraczewski, Pawlak  (80 T. Chojka) - Profic (68 P. Chojka), K. Krzyk.
GDOVIA: Chwajoł - Małek, Ł. Mierzeński, Piwowarczyk, Piech - Wójcik, Kasprzyk, K. Pieprzyk, S. Mierzeński - Strojny (65 M. Pieprzyk), Wąsowicz.

Od początku dyktowali warunki spokojnie prowadząc grę. W pierwszej połowie mieli kilka dobrych okazji do objęcia prowadzenia, ale dwukrotnie Profic minimalnie przestrzelił będąc sam na sam z Chwajołem. Także strzały z dystansu Krzysztofa Marka i ponownie Profica minęły o centymetry bramkę Gdovii. Goście próbowali się odgryzać kontrami, ale nie stworzyli sobie klarownych sytuacji. Trochę napędzili stracha Nadwiślance na początku drugiej połowy, ale Marek Kisiel był na posterunku.

Spotkanie rozstrzygnęło się między 51. a 55. minutą, gdy lider zdobył dwa gole. Najpierw Karol Krzyk po wrzucie z autu Andrzeja Marka znalazł się sam na sam z bramkarzem Gdovii i między jego nogami posłał piłkę do siatki. Kilka minut później było już 2-0, gdy po akcji  Marka Pawlaka Dariusz Profic z 11 metrów posłał piłkę pod poprzeczkę bramki strzeżonej przez Chwajoła.

Do końca meczu gospodarze kontrolowali przebieg gry, a młodzi zmiennicy, których do gry wprowadził trener Tomana, mieli szansę na podwyższenie wyniku. Najlepszą miał Michał Sowa, który po świetnym zagraniu Patryka Oraczewskiego znalazł się w polu karnym i próbował przelobować bramkarza Gdovii. Piłka po poprzeczce opuściła jednak boisko.

Do pełni szczęścia Nadwiślance brakuje tylko jednego zwycięstwa. Będzie do tego okazja już w najbliższy czwartek gdy przyjedzie do Nowego Brzeska Węgrzcanka.

JACEK ZAWARTKA




2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty