Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Małopolska > Seniorzy > A klasa (Wieliczka)
Lider uległ wiceliderowi

Nadwiślanka Nowe Brzesko - Wiślanka Grabie 0-2 (0-0)

0-1 Luty 62
0-2 Kordyl 75
Sędziował Robert Marciniak. Żółte Kartki: Oraczewski, Czekaj.
NADWIŚLANKA: Lubacha - Frączkiewicz, K. Marek, T. Chojka - P. Chojka, Oraczewski, Czekaj, A. Marek, J. Krzyk - Pawlak, K. Krzyk.
WIŚLANKA: Michalski - P. Trawiński (76 Karkoszka), Hiller, R. Trawiński, Płocha - Kutaj, Kordyl, Zięba, Wierzbiński - Luty (73 Dziektarz), Sysło (85 Szewczyk).

W pożegnalnym meczu rundy wiosennej na swoim stadionie Nadwiślanka uległa wiceliderowi - Wiślance Grabie.

Plaga kontuzji oraz pauzy niektórych piłkarzy po kartkach spowodowały, że gospodarze z trudem skompletowali wyjściową jedenastkę, a na ławce rezerwowych siedział tylko bramkarz Marek Kisiel. Siłą rzeczy Nadwiślance trudno było nawiązać równorzędną walkę. Goście cały mecz mieli przewagę, a uważnie i ofiarnie grająca defensywa miejscowych nie pozwalała im na stwarzanie dogodnych sytuacji. Strzały z dystansu, którymi próbowali zaskoczyć Lubachę były albo niecelne albo łatwe do obrony. Nadwiślanka z trudem  konstruowała swoje akcje i także nie potrafiła wypracować sobie okazji.

Być może mecz zakończyłby się remisem gdyby nie rykoszet przy strzale Lutego w 62. minucie. Właściwie miało to być dośrodkowanie. ale próbujący je blokować Frączkiewicz tak niefortunnie zmienił lot piłki. że ta wpadła do bramki Lubachy. Drugiego gola Wiślanka zdobyła kilkanaście minut później, gdy bramkarz Nadwiślanki nie utrzymał piłki po strzale Zięby i Kordyl z kilku metrów nie miał problemów z wbiciem jej do bramki. Szansę na zdobycie kontaktowego gola miał w 80. minucie Karol Krzyk, ale przegrał pojedynek sam na sam z Michalskim.

nadwislankanb.futbolowo.pl

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty