Promień Przeginia - Pogoń Miechów 2-5 (0-2)
0-1 Stanisław Dudziński 11
0-2 Stanisław Dudziński 20
0-3 Stanisław Dudziński 60
0-4 Stanisław Dudziński 80
1-4 Adrian Żmuda 82
1-5 Mateusz Florek 83
2-5 Adrian Żmuda 84
Żółte kartki: Dudziński, Kijowski.
PROMIEŃ: J. Rogóż - T. Skóra, M. Sioła, S. Rogóż (46 Kozub), D. Baran (60 Sosna) - Lewandowski (70 Stach), P. Sioła, B. Rogóż, M. Baran (46 A. Żmuda) - Cudejko, P. Żmuda.
POGOŃ: Siemieniecki - Makowski, Lipowiecki, Kijowski, Czekaj - Florek, Kozak, Owczarski (46 R. Dudek), Wędzony - Pamuła (75 Król), S. Dudziński.
Miechowianie rozpoczęli wiosnę na piątkę, wygrywając na wyjeździe z Promieniem 5-2. To obiecujący wstęp przed - być może - najważniejszym meczem tej rundy, z liderującym Leśnikiem. Szczyt olkuskiej A klasy odbędzie się w najbliższą sobotę na boisku Pogoni.
W Przegini formą strzelecką błysnął Stanisław Dudziński, autor pierwszych czterech goli (czyli hat-trick + 1). Bramkę spotkania zdobył jednak Mateusz Florek, który po ponad 5 latach gry w drużynach młodzieżowych Cracovii powrócił do macierzystej Pogoni. Jego "bomba" z połowy boiska była iście sensacyjna.
Goście przez większość meczu przeważali, Promień ograniczał się do obrony i kontr. W I połowie gra była jeszcze w miarę wyrównana. Miechowianie zdobyli dwie bramki, bo okazali się skuteczniejsi. W 11. minucie po wrzutce Florka na 10. metr Dudziński przymierzył z woleja w "okienko". Przy drugiej bramce uczestniczyli aktywnie ci sami zawodnicy. Zza szesnastki uderzył Florek, a Dudziński pospieszył z celną dobitką.
Zespół z Przegini miał udany drugi kwadrans, tyle że nieskuteczny. W 16. minucie z kornera centrował Lewandowski, a T. Skóra główkował nad poprzeczką. 10 minut później z narożnika boiska dośrodkowywał Rogóż, a P. Żmuda uderzył obok słupka. Za moment M. Sioła z wolnego wrzucił piłkę do P. Sioły, a ten głową skierował ją prosto w bramkarza. W 30. minucie gospodarze byli najbliżej powodzenia, bo po wrzutce Rogoża Lewandowski trafił w słupek.
Po przerwie istniała już tylko jedna drużyna - Pogoń. Dopiero w końcówce, gdy wynik był już przesądzony, dwukrotnie do głosu doszli gospodarze.
Trzeci gol padł po godzinie gry. Po dalekim wyrzucie Czekaja z autu, Florek przedłużył piłkę głową na piąty metr do Dudzińskiego, który przewrotką strzelił pod poprzeczkę. 20 minut później było 4-0. R. Dudek przerwał akcję miejscowych, zagrał w szesnastkę, a Dudziński uderzył celnie po ziemi przy prawym słupku.
W 82. minucie wreszcie gola zdobył Promień. Zabawa obrońców Pogoni przed polem karnym zakończyła się stratą futbolówki. Strzał oddał P. Żmuda, ale dobitka A. Żmudy z 5 metrów była skuteczna.
Riposta miechowian była natychmiastowa. Wznawiający grę od środka Dudziński podał krótko do Florka, a ten bez sekundy namysłu huknął z połowy boiska pod poprzeczkę! Zdezorientowany bramkarz miejscowych nie sądził, że piłka wpadnie do siatki...
A za moment padła druga bramka dla przeginian. Defensorzy miechowscy nie wyciągnęli żadnych wniosków z 82. minuty. Cudejko przejął futbolówkę, zagrał wzdłuż bramki, a Adrian Żmuda po raz drugi skarcił rywali.
RST, zp