A klasa olkuska: Prądnik Sułoszowa - Legion Bydlin 1-1 (0-0)
1-0 Maciej Żurada 65
1-1 Krystian Żelazny 79
PRĄDNIK: M. Górka - Chmiest, Kozioł, P. Kaganiec, Orczyk - Michalski (46 M. Gęgotek), Ł. Górka (65 Staszel), K. Skołucki, Marszałek (70 P. Skołucki) - Gądek (70 K. Pasternak), Żurada.
LEGION: Sojka - Karol Osowski, Kalarus, Pandel, Wdowik - K. Żelazny, P. Kulawik, Dudzic (Kocjan), D. Kozieł (Straszak) -Demarczyk, Krzysztof Osowski.
Początek meczu to groźne strzały Kulawika i Osowskiego na bramkę Prądnika. Gospodarze także odpowiedzieli kilka uderzeniami. W 40. minucie miejscowi trafili do siatki, ale sędzia nie uznał bramki odgwizdując spalonego.
W II połowie przewagę uzyskał Prądnik, który w 65. minucie objął prowadzenie. Po wyrzucie z autu gola w zamieszaniu podbramkowym zdobył Żurada, który strzelił w "długi" róg.
Legion ruszył do odrobienia straty, lecz nic konkretnego z tego nie wychodziło. Zespół z Sułoszowej wychodził tymczasem z niebezpiecznymi kontratakami, po których mógł podwyższyć.
Gościom udało się wyrównać w 79. minucie. Po strzale Kulawika piłka odbiła się od jednego z zawodników Prądnika, a do siatki skierował ją K. Żelazny. Sędzia uznał gola, choć miejscowi protestowali uważając, że był spalony.
W końcówce meczu dobrą okazję dla Legionu miał Straszak. lecz uderzył obok bramki.
Opracował: Tomasz Kita (legionbydlin.futbolowo.pl)