Orzeł Myślenice - LKS Rudnik 3-1 (2-1)
1-0 Michał Lech 1
1-1 Chmielik 20
2-1 Piotr Łętocha 45+1
3-1 Michał Lech 73
ORZEŁ: Filipiec - Ferlak, Mikołajczyk, Bała, Lesiński - B. Łętocha (46 Żak), Bzdek, P. Łętocha (79 Karpeta), Kański (75 Surlas) - Święch, Lech.
RUDNIK: T. Dynur - Drożdż, M. Dynur, P. Marek, Piątek - Cebula, Z. Marek, Judasz, Listwan (70 Gatlik) - Chmielik, Gancarczyk (65 Piwowarczyk).
Już w 1. minucie konto bramkowe Orła otworzył Lech, który próbował dośrodkować z lewej nogi na głowę Kańskiego, ale ku jego zaskoczeniu piłka przelobowała bramkarza i odbijając się od słupka wpadła do bramki. Po wymarzonym początku Orzeł trochę odpuścił, dzięki czemu sytuacje bramkowe miał Rudnik.
Po jednej z nich w sytuacji sam na sam z Filipcem do remisu doprowadził Chmielik, ale tuż przed przerwą, w doliczonym czasie gry świetnie w polu karnym zachował się Święch, dogrywając na nogę nadbiegającego P. Łętochy i ten wpakował piłkę do siatki.
W drugiej połowie Orzeł był stroną przeważającą i mógł znacznie powiększyć rozmiary zwycięstwa. Dwukrotnie bliski strzelenia bramki był Kański, ale w obu przypadkach piłka poszybowała nad poprzeczką. Na 3-1 podwyższył Lech, który popisał się świetną główką po dośrodkowaniu Bały. Dobrą okazję do zdobycia bramki miał też Święch, który w ekwilibrystyczny sposób trafił w poprzeczkę.
Ostatecznie jednak to Orłowcy zgarnęli komplet punktów, dedykując go nieobecnemu na meczu Mateuszowi Mistarzowi, który w sobotę wziął ślub.
www.lksorzel.prv.pl