Już w 1. minucie krakowianie wyszli na prowadzenie. Ze środka boiska do Zębali podał Knap, ten zagrał do Kostrza, a napastnik Podgórza wycofał do wbiegającego Knapa, który płaskim strzałem pokonał bramkarza. W odpowiedzi Piast zdobył gola, ale nie został on uznany, gdyż strzelec znajdował się na spalonym. W 5. minucie Podgórze prowadziło już 2-0. Pater szybko rozegrał rzut wolny podając do Knapa, ten minął rywala i dograł do Wiatra, który oddał strzał na bramkę, a do piłki dobiegł Kostrz i wpakował ją do siatki.
W 25. minucie Sewerynowi przydarzył się kiks pod własnym polem karnym, piłkę do rąk złapał Szydłowski i sędzia podyktował rzut wolny pośredni uznając to zagranie jako podanie do bramkarza. Strzał z wolnego został zblokowany, ale dobitka jednego z rywali po niefortunnej obronie wpadła do siatki. Po kilku minutach Piast, zdaniem sędziego, strzelił kolejnego gola, ale arbiter asystent uważał, że piłka nie przekroczyła linii bramkowej i kibice Podgórza mogli odetchnąć z ulgą.
Po przerwie, w 52. minucie, sam na sam z bramkarzem znalazł się Kostrz, lecz przegrał pojedynek z golkiperem przyjezdnych. Na kwadrans przed końcem gracz Piasta zobaczył czerwony kartonik za faul bez piłki na Grzegorzu Paterze i odtąd gospodarze grali w przewadze. Wkrótce po tym zdarzeniu świetną akcję rozegrali krakowianie, Zębala wycofał do Patera, a ten umieścił piłkę w siatce. W 85. minucie Piast po raz drugi zdobył kontaktowego gola i do końca meczu było nerwowo.
kspodgorze.futbolowo.pl