Do małej niespodzianki doszło na boisku Nadwiślanu. Wyżej notowani w tabeli gospodarze ulegli beniaminkowi, choć I połowa na to nie wskazywała. Miejscowi objęli prowadzenie po golu Wala, który wykorzystał błąd bramkarza Victorii i dobił piłkę z bliska do siatki. Później było 1-1, ale na 5 minut przed przerwą znów prowadził Nadwiślan. Po dośrodkowaniu Żychowskiego celną główką popisał się Stanek.
W II połowie Victoria wyrównała z kontry, a zwycięską bramkę strzelił Siudak w 80. minucie. Po stałym fragmencie skierował on piłkę do siatki przepiękną przewrotką.
- W A klasie nie widziałem takiej przewrotki - pochwalił piłkarza gości trener Nadwiślanu, Maciej Antkiewicz. I dodał: - Obie drużyny stworzyły podobną ilość sytuacji, ale goście mieli bardziej doświadczonych zawodników, takich jak choćby Kwieciński czy Rapacz, i dlatego odnieśli zwycięstwo. My graliśmy chaotycznie, mamy młodą drużynę i to było widać na boisku.
W 87. minucie czerwoną kartkę zobaczył Stanek (Nadwiślan).
rst