Mecz zaczął się dobrze dla Wisły, która objęła prowadzenie po golu Steczki. Goście wyrównali z karnego i w I połowie zdobyli jeszcze jedną bramkę. Po przerwie piłka trafiła w rękę leżącego w polu karnym obrońcy gospodarzy i sędzia podyktował kolejną jedenastkę dla Pozowianki. Bardzo dobrze broniący bramki zespołu z Jeziorzan Gruca obronił strzał, ale wobec dobitki był już bezradny. Od 53. minuty miejscowi grali w dziesiątkę (czerwona kartka za dwie żółte dla jednego z zawodników) i w osłabieniu liczebnym stracili jeszcze dwa gole.
- Pierwsza połowa stała na znakomitym poziomie. Karny dla gości był kontrowersyjny, ten po przerwie też. Przegraliśmy za wysoko, ale Pozowianka to najlepsza drużyna z jaką do tej pory graliśmy - powiedział Grzegorz Góralczyk, prezes Wisły.
rst