Armatura Kraków - Garbarnia II Kraków 2-0 (0-0)
1-0 Konrad Korzeniowski 55
2-0 Marek Zagata 63
Sędziowali: Tadeusz Sadowski oraz Grzegorz Bochniak, Piotr Kaczmarek. Żółte kartki: Janiszyn - Wojciechowski, Woźniczka, Kaim. Widzów 70.
ARMATURA: Betleja - Janiszyn, Janus, M. Zagata, Marek, Frączek, Korzeniowski (88 Kowalczyk), Napora (70 Kossak), Homoncik (60 Kosiorek), Rozpędzik, Martynus (80 A. Zagata), Wolak.
GARBARNIA II: Żylski - Drzyzga, Kaim, Jamka (46 Schacherer), Nakończy, Wojciechowski, Jurecki (60 Woźniczka), Cebula (70 Paweł Iwachów), Przeniosło (46 Sepioł), Przysiężniak, Pytel.
W 17. minucie Żylski obronił nogami problematycznie przyznany rzut karny. Pechowym egzekutorem był Marek Zagata. Później w poprzeczkę trafił Pzysiężniak.
Prowadzenie dla Armatury uzyskał Korzeniowski po stracie piłki w środku pola przez Schacherera. Poszło prostopadłe podanie do Korzeniowskiego, który w sytuacji „sam na sam” posłał piłkę do siatki. Wkrótce zrobiło się 2-0. Po dośrodkowaniu Wolaka z wolnego Nakończy zaspał przy zastawianiu pułapki ofsajdowej i z tego prezentu skorzystał M. Zagata.
- W sumie zasłużone zwycięstwo Armatury - krótko skomentował kierownik rezerw Garbarni, Jerzy Wojciechowski.
cst