Piłkarze A-klasowej Wisły Jeziorzany, osłabieni brakiem Przemysława Matysa i Krzysztofa Przebindy, w kolejnym podczas okresu przygotowawczego spotkaniu podjęli grającą o klasę niżej Tęczę Piekary.
Wisła Jeziorzany - Tęcza Piekary 2-1 (1-1)
1-0 Michał Steczko 28
1-1 Michalczyk 40
2-1 Dariusz Kapusta 88
WISŁA: Mateusz Gruca - Mateusz Steczko, Cezary Przebinda, Marcin Królik I, Sławomir Kapusta (46 Jonasz Drewnicki) - Bartłomiej Nowak (65 Mateusz Madej), Krzysztof Kapusta (80 Dariusz Kapusta), Radosław Kapusta (46 Dominik Korcel), Rafał Rosek - Michał Steczko, Krzysztof Tyrała.
Pierwsza połowa to zdecydowana przewaga miejscowych, którzy dzięki nienagannej postawie zawodników drugiej linii opanowali środkową strefę boiska. Pierwszego gola w towarzyskich derbach gminy Liszki uzyskał Michał Steczko, wykorzystując z zimną krwią inteligentne podanie Nowaka. Z minuty na minutę podopieczni Marcina Królika prezentowali coraz bardziej ofensywną grę, której najlepszym przykładem były dwa strzały z dystansu środkowego pomocnika Wisły - Krzysztofa Kapusty. Po jego uderzeniach piłka nieznacznie minęła bramkę. Próbował również młodszy z braci Tyrałów - Krzysztof, jednak jego strzał zdołał sparować stojący w bramce przyjezdnych Nędza. W 40. minucie piłkarze Tęczy wyrównali po indywidualnej akcji Michalczyka i niepewnej interwencji Grucy.
W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Stroną dominującą byli nadal wiślacy, którzy swojej szansy upatrywali w szybkich kontratakach dwójki skrzydłowych - Rafała Roska i Bartłomieja Nowaka. W 62. minucie ponownie dał o sobie znać Krzysztof Kapusta, który po odzyskaniu piłki w środku pola zdecydował się na strzał z linii 16. metra. Bezradny Nędza odprowadził piłkę wzrokiem, jednak ta nieznacznie minęła bramkę Tęczy. Bohaterem spotkania został wprowadzony w 80. minucie Dariusz Kapusta, który parę chwil później technicznym strzałem tuż przy słupku dał zwycięstwo swojej drużynie.
wislajeziorzany.futbolowo.pl