Po raz drugi nie doszedł do skutku mecz rezerw Garbarni, tym razem z Kaszowianką. Sędzia Artur Śliwa nie dopuścił do rozegrania spotkania na bocznym boisku Garbarni.
Wyjaśnienie zawarł w załączniku do protokołu.:
"Protokół weryfikacji (bocznego boiska - przyp. red) był aktualny i dostępny. Po wyjściu na płytę boiska stwierdziłem, że na całej nawierzchni miejscami rozsypane są drobne kamyczki, kamienie, kilkanaście odłamków szkła. W płytę boiska wkopane są dwa duże kamienia. Goście tj, zawodnicy i działacze Kaszowianki także przynosili do trójki sędziowskiej kamienie i szkło. W związku z powyższym w trosce o bezpieczeństwo zawodników podjąłem po konsultacji z asystentami decyzję o niedopuszczeniu do rozegrania zawodów. Przedstawiciel RKS Garbarnia Jacek Kaim stwierdził, że nie zgadza się na rozegranie zawodów na płycie głównej."
Sprawą zajmie się teraz Wydział Gier Podokręgu PN Kraków, który rozpatrywał już sprawę nierozegranego meczu Garbarni II z Piastem Wołowice i zweryfikował go jako walkower na korzyść zespołu z Wołowic.
MST