Cracovia tuż przed zamknięciem okienka transferowego wystosowała do PZPN zapytanie o szczegóły kontraktu Łukasza Merdy, bramkarza Podbeskidzia Bielsko-Biała. Będzie mogła dzięki temu sfinalizować transfer nawet po zamknięciu okresu transferowego, płacąc za piłkarza sumę odstępnego zawartą w jego kontrakcie.
Wyraźnie trener Orest Lenczyk uznał, że niestabilna forma Marcina Cabaja, którego szkoleniowiec obarczył winą za bramkę straconą w meczu z Koroną, ma związek z małą konkurencją w zespole na pozycji bramkarza. Nie był dla Cabaja groźnym rywalem Sławomir Olszewski. 29-letni Merda powinien być groźniejszy, choć nie grał dotąd w ekstraklasie. Ma jeszcze ważny kontrakt z Podbeskidziem, dlatego krakowski klub musi za niego zapłacić.
Z Cracovią rozstał się Łukasz Szczoczarz. Napastnik, zdaniem byłego trenera Cracovii Artura Płatka, miał szansę na grę w ekstraklasie. Wystąpił nawet w pierwszym meczu sezonu Cracovii ze Śląskiem Wrocław, zapisując się w pamięci dwoma niewykorzystanymi okazjami strzeleckimi. Dziś został wytransferowany do II-ligowego Bruk-Betu Nieciecza. W ubiegłym sezonie także grał w II lidze, ale w Okocimskim Brzesko.
MAS