Testowany we wtorek przez Cracovię Wojciech Łuczak raczej nie zagrzeje miejsca w zespole Oresta Lenczyka. – To nie jest zawodnik do pierwszej jedenastki – ocenia go szkoleniowiec. „Pasy” nadal szukają wzmocnień, tym bardziej, że w środę może się okazać, że stracą na dłuższy czas kontuzjowanego Bartosza Ślusarskiego.
Dziś o stanie zdrowia napastnika ma się wypowiedzieć dr Jerzy Wielkoszyński. Zresztą ma się do niego udać większa grupa poturbowanych ostatnio piłkarzy Cracovii (także Łukasz Tupalski, który zszedł po 45 minutach meczu z Lechem, Dariusz Kłus, który nie dokończył z powodu kontuzji spotkania z Legią i z Lechem nie zagrał oraz Dariusz Pawlusiński z bolesnym stłuczeniem biodra po meczu z Lechem). – Chodzi o określenie kto ma szansę zagrać w Kielcach – mówi Lenczyk.
Przyznaje, że sprawa znalezienia ewentualnego zastępcy Ślusarskiego w aktualnej kadrze Cracovii wydaje mu się co najmniej mglista. – To nawet kotara, nie mgła – ocenia jak zwykle obrazowo szkoleniowiec.- Za Matusiakiem i Ślusarskim są kandydaci do ich zastąpienia, aczkolwiek z tego co pamiętam grę tych zawodników, to nie są to piłkarze tej klasy – mówił dziś dziennikarzom Lenczyk, a dodawał, że aby Matusiak był groźny w ataku Cracovii potrzebuje za partnera nie kandydata do gry w pierwszej lidze, tylko klasowego zawodnika.
Problem w tym, że kończące się okienko transferowe to gratka dla wszelkiej maści menedżerów, którzy uaktywnili się w proponowaniu usług swoich klientów, a w razie podjęcia negocjacji podbijają cenę zawodników. Zdaje się, że właśnie dzięki uroczym słówkom menedżera trafił na testy Wojciech Łuczak.
– Z jednej strony wiemy czego chcemy, z drugiej nie chcemy nikogo zlekceważyć, żeby się nie okazało, że jesteśmy tak zarozumiali albo tak nieodpowiedzialni, że odmawiamy tym, którzy proponują zawodnika, który kopał piłkę w Holandii - mówił Lenczyk, raczej niezadowolony z pierwszego dnia testów Łuaczaka. 20-letni środkowy pomocnik od roku jest zawodnikiem holenderskiego Willem II Tilburg, ale nie podstawowego składu. Był w reprezentacji Polski U-19, na testach w Krakowie miał przebywać do piątku.
DARO
MAS