Niesamowite spotkanie piłkarskiej ekstraklasy w Chorzowie - Ruch i Jagiellonia zaserwowały kibicom doskonały spektakl pełen pięknych goli oraz szybkich i składnych akcji. Ostatecznie gospodarze wygrali 5-2, a po dwie bramki zdobyli Artur Sobiech i Andrzej Niedzielan. Ruch zmniejszył dystans do Wisły na trzy punkty, a Legię już wyprzedził.
Ruch Chorzów - Jagiellonia Białystok 5-2 (3-1)
1-0 Sobiech 15
1-1 Jezierski 25
2-1 Sobiech 36
3-1 Janoszka 44
3-2 Reich 59
4-2 Niedzielan 60
5-2 Niedzielan 89
Sędziował Marek Karkut (Warszawa). Żółte kartki: Sobiech, Niedzielan - Hermes (Jagiellonia). Widzów 8500.
RUCH: Pilarz - Nykiel, Sadlok, Grodzicki, Brzyski - Grzyb, Baran, Straka, Janoszka (75 Zając) - Sobiech (85. Pulkowski), Niedzielan (90 Balaż).
JAGIELLONIA: Sandomierski - Lewczuk, Cionek, Skerla, Norambuena - Jezierski (65. Pawłowski), Hermes (75. Geworgian), Bruno, Jarecki (46. Reich) - Frankowski, Grosicki.
Snajperzy Ruchu Artur Sobiech i Andrzej Niedzielan nie zwalniają tempa. Niedzielan ma na koncie już 6 goli, a Sobiech 5. Jego dzisiejsze dwie bramki rozpoczęły wielkie strzelanie przy ulicy Cichej. 19-latek wychowany w Grunwaldzie Ruda Śląska jest rewelacją obecnego sezonu.
TAK PADŁY BRAMKI:
1-0 Sobiech 15
Krzysztof Nykiel świetnie współpracował na prawej stronie z Wojciechem Grzybem. Po podaniu obrońcy Artur Sobiech przyjął piłkę i z lewej nogi z 16 metrów uderzył w okienko bramki Sandomierskiego. Młody snajper Ruchu przerwał świetną passę golkipera z Białegostoku, który był niepokonany przez 555 minut!
1-1 Jezierski 25
Kamil Grosicki prostopadle do Remigiusza Jezierskiego, a ten sprytnie z 7 metrów pokonał Krzysztofa Pilarza. Były zawodnik "Niebieskich", który w Chorzowie spędził kilka poprzednich sezonów po tej bramce nie okazywał zbytniej radości.
2-1 Sobiech 36
Bramkarz Jagiellonii po strzale Niedzielana wypuścił piłkę z rąk, doskoczył do niej Sobiech i z kilku metrów wpakował ją do siatki.
3-1 Janoszka 44
Wydawało się, że Wojciech Grzyb nieczysto uderzył w piłkę, lecz akcję na lewej stronie dobrze zamknął Łukasz Janoszka i po jego lobie futbolówka wpadła do bramki Jagiellonii.
3-2 Reich 59
Niemiecki skrzydłowy z 12 metrów pokonał Krzysztofa Pilarza strzałem w długi róg bramki.
4-2 Niedzielan 60
"Niebiescy" wznowili grę od środka, wymienili kilka podań i Andrzej Niedzielan z 18 metrów mocnym uderzeniem przy słupku pewnie pokonał Grzegorza Sandomierskiego.
5-2 Niedzielan 89
Napastnik sprowadzony latem z Wisły dobił drużynę Jagiellonii i ustalił wynik. Wygrał pojedynek w polu karnym z dwójką stoperów i nie dał szans Sandomierskiemu.
Nie cieszył się z bramki
Remigiusz Jegierski w 25. minucie wyrównał stan spotkania Ruchu Chorzów z Jagiellonią Białystok. Jego koledzy z drużyny eksplodowali z radości, jednak on powstrzymał swoje emocje. - Nie przeszło mi przez myśl, żeby się cieszyć. Zdobyłem gola na stadionie przy Cichej, gdzie spędziłem naprawdę wspaniałe chwile. Mam sentyment do tego klubu, kibiców i byłych kolegów z zespołu - przyznaje popularny "Jezier".
- Jest w Chorzowie od dłuższego czasu wprowadzana taktyka długofalowego budowania zespołu. Ruch jest bardzo dobrym zespołem i w tym sezonie "odpalił". O naszej porażce zadecydowała skuteczność. Dodatkowo w tyłach popełniliśmy zbyt dużo błędów - dodaje doświadczony zawodnik.
- My po przerwie na kadrę jedziemy do Bytomia, gdzie na pewno tanio skóry nie sprzedamy. Będziemy chcieli przełamać naszą niemoc wyjazdową i zgarnąć trzy punkty - zapewnił Jezierski.