Dariusz Pasieka został nowym trenerem Arki Gdynia. Zadebiutuje w piątkowym meczu przeciwko Wiśle Kraków. - Wiem z kim gramy, ale nie chowamy głowy w piasek, zaczynamy działać. Zaczyna się nowa era - zapowiada szkoleniowiec, który zastąpił zwolnionego w poniedziałek Marka Chojnackiego.
Sylwetkę nowego szkoleniowca przedstawia oficjalna strona klubu. 44-letni Pasieka, wychowanek Chojniczanki od 1980 roku grał w Zawiszy Bydgoszcz, przez cztery sezony w I lidze. Rozegrał w niej 118 spotkań i strzelił - jako stoper - 15 bramek. Latem 1993 roku, po 13 latach spędzonych w Zawiszy, wyjechał za granicę. Grał na Cyprze w Nea Salaminie Larnaka (zajął m.in. 3 miejsce w lidze, doszedł do półfinału Pucharu Cypru), potem przeszedł do Dynamo Drezno (III liga, 1995-97), a następnie do SV Waldhof Mannheim (II liga, trzy sezony jako zawodnik i kapitan, 8 bramek), z którym wiosną 2001 był o krok od awansu do Bundesligi. Został w tym czasie grającym II trenerem, a potem poprowadził wiosną 2003 samodzielnie rezerwy tego klubu. Następnie prowadził IV-ligowy TSG Weinheim, był asystentem Mario Baslera w trzecioligowym Jahn Regensburg, które potem prowadził samodzielnie. W 2006 roku przeniósł się do II ligowego SC Paderborn gdzie był II trenerem. Od kwietnia 2008 do 30 czerwca 2009 był asystentem w II-ligowym Augsburgu. Skończył Akademię Trenerską w Kolonii, ma uprawnienia Pro-FIFA.
Nowego trenera Arki czeka trudny debiut, w piątek przeciwko Wiśle: - Nie będę zrzucał winy na Marka Chojnackiego, jeśli w tym meczu coś się nie uda - zapowiedział Dariusz Pasieka. - Przede wszystkim muszę poprawić stan psychiczny zawodników. Dzisiaj bardziej muszę skupić się na tym, żeby przestawić ich myślenie. Nie boję się wyzwań i odpowiedzialności. Wiem z kim gramy w piątek, ale nie chowamy głowy w piasek, zaczynamy działać. Zaczyna się nowa era.
Pasieka przyznał na konferencji prasowej, że widział tylko jeden mecz Arki. - Z Ruchem i to przez przypadek - przyznawał. - Nie zdążyłem porozmawiać ze sztabem szkoleniowym.Arka grała z jednym napastnikiem. Zastanawiam się nad tym żebyśmy rzucili więcej siły ognia do napadu. Jak będzie to wyglądało, teraz jeszcze dokładnie nie wiem. Mam pozytywny sygnał od Jacka Dziubińskiego, że zawodnicy trenują już agresywniej. Liczę, że utrzymają to do meczu.
Pełni nadziei są piłkarze Arki: - Liczymy, że trener obudzi nas po tej złej passie - mówi Grzegorz Niciński. - Mecz z Wisłą jest dobrym momentem na przebudzenie się. Nie jesteśmy od zatrudniania ani od zwalniania trenera. To jest decyzja klubu. Atmosfera była i jest dobra. Zmienił się trener i czekamy na mecz z Wisłą.
Tomasz Sokołowski przyznaje, że to był dla Arki zwariowany tydzień: - Odszedł trener Chojnacki, mieliśmy zajęcia z trenerem Dziubińskimi, teraz jest trener Pasieka. Ja wierzę bardzo mocno, że jesteśmy w stanie powalczyć o dobry wynik z Wisłą. Będę robił wszystko, aby tak się stało.
MAS