Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Ekstraklasa
Lenczyk remisuje ze Smudą, Cracovia dzieli się punktami z Zagłębiem2009-10-02 19:43:00 Jerzy Mucha

Po bezbarwnej grze Cracovia zremisowała 1-1 z Zagłębie Lubin, demonstrując solidny futbol tylko przez 10 minut, do momentu strzelenia bramki przez Mariusza Sachę. Później dominowali lubinianie, których motywował spod linii bocznej żywiołowo reagujący trener Franciszek Smuda. Dla „Pasów” to czwarty remis w pięciu ostatnich spotkaniach, a w sumie – piąty w całych rozgrywkach.

Zobacz fotorelację Michała Chwieduka z Sosnowca


 

Cracovia – Zagłębie Lubin 1-1 (1-0)

1-0 Sacha 10
1-1 Traore 65
Sędziowali: Paweł Gil oraz Piotr Sadczuk i Marcin Borkowski (Lublin). Żółte kartki: Szeliga (71, faul na Bartczaku) - Ekwueme (40, faul na Klichu), Jackiewicz (41, faul na Golińskim). Widzów 250.

CRACOVIA: Cabaj – Sasin, Polczak, Wasiluk, Derbich – Sacha (89 Kaszuba), Szeliga, Klich (63 Kłus), Goliński, Moskała (76 Cebula) – Matusiak.
ZAGŁĘBIE: Ptak – Kapias (46 Kocot), Jasiński, Łabędzki, Costa – Bartczak, Ekwueme, Hanzel, Jackiewicz (46 Kolendowicz), Plizga (90 Dinis) – Traore.


W PRL-u każdy kłos był na wagę złota, z kolei w naszej piłkarskiej ekstraklasie, dla Franciszka Smudy każdy punkt jest na wagę złota. Tak każde „oczko” traktuje szkoleniowiec lubinian, który ciągnie za uszy swoje Zagłębie, byle tylko wyciągnąć zespół ze strefy spadkowej. – Nie chciałbym, by czekała nas gorąca zima, dlatego już teraz ciułamy każdy punkcik – dowodzi popularny „Franz”, który w pomeczowych opiniach był wyjątkowo zgodny ze swoim kolegą po fachu, Orestem Lenczykiem. Obaj panowie nie dali się sprowokować jednemu z dziennikarzy, który stwierdził kategorycznie, że poziom meczu w Sosnowcu był nędzny… - To przez kibiców, a właściwie ich brak. To inaczej wygląda przy pełnych trybunach, a inaczej przy pustych, tak jak to było w Sosnowcu. W Bundeslidze, gdyby grali bez kibiców, to byłaby większa „padlinka”… - obstawał przy swoim opiekun Zagłębia.


Ci z sympatyków Pasów, którzy zostali w domu nie mają czego żałować. Po debiutanckim golu Sachy, który przytomną główką sfinalizował dośrodkowanie Łukasza Derbicha, krakowianie wycofali się na swoją połowę, czekając na potknięcia rywali. – To mój pierwszy gol w ekstraklasie, ale nie ma żadnej radości. Wolałbym nie strzelić tej bramki, ale wygrać mecz. Tak więc nie ma czego świętować – przyznaje uczciwie Sacha, który poza wspomnianą bramką niczym  szczególnym nie zachwycił. – Nie tak dawno grałem jeszcze w Młodej Ekstraklasie, więc nic dziwnego, że fizycznie nie jestem jeszcze przygotowany do walki przez 90 minut – zaznacza na koniec wychowanek SMS Bielsko-Biała.


Asekuranctwo Cracovii, małe zaangażowanie drużyny w grę ofensywną musiały się w końcu zemścić. W pierwszej połowie protokolarni gospodarze mieli trochę szczęścia, gdyż dwukrotnie w dogodnych sytuacjach piłkę głową uderzał Łukasz Jasiński, jednak za każdym razem jego strzałom brakowało precyzji. Piłka szybowała nad poprzeczką bądź też słupkiem. – Ruszcie d...! – krzyczał do krakowskich graczy jeden z krewkich kibiców, jednak jego zachęty do bardziej agresywnej gry pozostały bez echa.
Nadzieję na lepszą jakość gry Pasów dawała akcja z 56 minuty, kiedy to Mateusz Klich – pięknie obsłużony przez Radosława Matusiaka – w sytuacji sam na sam uderzył ponad poprzeczką. – Gdyby wówczas padła dla nas druga bramka, byłoby po sprawie – stwierdził później Piotr Polczak, który nie zaliczy tego meczu do udanych. Częściej znajdujący się przy piłce lubinianie, szczególnie groźni przy stałych fragmentach gry, w końcu dopięli swego. W 65 minucie, po dokładnie wykonanym rzucie rożnym przez Mateusza Bartczaka, Traore wyskoczył dynamicznie w górę, posyłając piłkę głową do siatki. Środkowi obrońcy Cracovii w tym czasie ucięli sobie drzemkę, co kosztowało zespół utratę dwóch punktów. Ale nie tylko oni zawalali sprawę, także Matusiak ma tego gola na swoim sumieniu. - To prawda, Radek miał kryć przy stałych fragmentach Traore. No i stało się – martwił się trener Lenczyk, który cały czas szuka lekarstwa na niemoc strzelecką Cracovii, jak również fatalną grę w obronie.

 

W leczeniu różnych przypadłości boiskowych niewiele pomógł Paweł Sasin, który wskoczył do podstawowego składu. – Zagraliśmy dwie różne połowy. Musimy teraz to wszystko przeanalizować i wiele zmienić w naszej grze. Szczególnie musimy się zastanowić nad stałymi fragmentami gry, po których mamy same kłopoty – przyznaje szczerze Sasin, który akurat obchodził 26. urodziny, jednak nie miał okazji, by uczcić je golem. – Może zrobię to w następnym meczu – odkłada sprawę na później.

ZDANIEM TRENERÓW
Orest Lenczyk, Cracovia:
- Oba zespoły chciały koniecznie wygrać i uważam, że były fragmenty dobrej gry. Mamy problem w środku obrony, a ciekawostką jest to, że było tam dwóch reprezentantów Polski. Prowadząc 1-0 nie potrafimy odnieść zwycięstwa, zaś taka sytuacja nie dzieje się po raz pierwszy. Wielu zawodników Cracovii nie jest przygotowanych do sezonu od strony fizycznej. Po 30-50 minutach miotają się i trzeba teraz to wszystko sklejać. Ten remis to nieciekawy dla nas wynik, a można nawet powiedzieć, że porażka.

Franciszek Smuda, Zagłębie:
- Dla nas każdy remis, u siebie czy na wyjeździe jest na wagę złota. Myślę, że gramy coraz lepiej, idziemy w dobrym kierunku i zima będzie spokojna. Oba zespoły mogły wygrać, były bowiem sytuacje z obu stron, ale trzeba się cieszyć z remisu. Co do poziomu sędziowania, to nie było większych kontrowersji i jakichś drażliwych sytuacji. Ja zresztą postanowiłem się nie wypowiadać w tych kwestiach, by nie narobić sobie kłopotów.

Przeczytaj wywiad z Piotrem Polczakiem


Jerzy Mucha
sacha.jpg
matusiak1.jpg
golinski.jpg
polczaktraore.jpg
kaszuba.jpg
klus1.jpg
sasin.jpg
lenczykzaglebie.jpg
smuda.jpg
rzasa.jpg
filipiak.jpg


Ekstraklasa 2012/2013MPKTBRZRP
1Legia Warszawa306759-222073
2Lech Poznań306146-221947
3Śląsk Wrocław304744-421389
4Piast Gliwice304641-4113710
5Górnik Zabrze304335-3112711
6Polonia Warszawa304245-3411910
7Lechia Gdańsk303842-4310812
8Wisła Kraków303828-3510812
9Zagłębie Lubin303738-3711712
10Jagiellonia Białystok303731-458139
11Korona Kielce303632-379912
12Pogoń Szczecin303529-3910515
13Widzew Łódź303330-418913
14Podbeskidzie Bielsko-Biała303239-438814
15Ruch Chorzów303135-488715
16GKS Bełchatów303124-3871013
Zagłębie wystartowało z trzema ujemnymi punktami za korupcję w sezonie 2005/06

pokaż więcej...


więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty