Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Ekstraklasa
"Franek" pokazał klasę2009-08-15 19:36:00 AnGo, ASInfo

Po raz kolejny klasę pokazał Tomasz Frankowski. Napastnik, który jutro będzie obchodził 35. urodziny, w 88 minucie otrzymał prostopadłe podanie i po nieudanej pułapce ofsajdowej znalazł się sam przed Radosławem Cierżniakiem. Golkiper gości zapewne doskonale wie jak strzela "Franek", a ten mimo to pokonał go "podcinką".


Jagiellonia Białystok - Korona Kielce 2-0 (1-0)

1-0 Lewczuk 34
2-0 Frankowski 83
Sędziował Sebastian Jarzębak (Bytom). Żółte kartki: Krzysztof Król, Pavol Staňo - Jacek Markiewicz, Dariusz Łatka, Krzysztof Gajtkowski, Andradina. Widzów 6000.
JAGIELLONIA:
Gikiewicz - Lewczuk, Staňo, Skerla, Król (63 Norambuena Ruz) - Geworgian (58 Reich), Hermes, Zawistowski, Bruno - Grosicki (86 Jarecki), Frankowski.
KORONA: Cierzniak - Nawotczyński, Markiewicz, Hernani, Edson - Łatka (61 Kiełb), Zganiacz, Andradina, Sobolewski (61 T. Nowak) -  Gajtkowski (81 Cichos), Buśkiewicz.
Gospodarze mieli więcej z gry, dominowali i już w 34 minucie objęli prowadzenie. Po zagraniu Kamila Grosickiego na czystą pozycję wybiegł Igor Lewczuk i posłał futbolówkę między nogami golkipera. Kielczanie próbowali zastosować pułapkę ofsajdową, ale arbiter boczny nie podniósł chorągiewki.

Motyka: Jagiellonia była sprytniejsza

Po znakomitym wejściu w nowy sezon Ekstraklasy i wygranej z Polonią Warszawa, Korona Kielce zanotowała dwie kolejne porażki. W sobotę podopieczni Marka Motyki ulegli 0-2 Jagiellonii . Nic więc dziwnego, że kielecki szkoleniowiec nie był pocieszony po spotkaniu.
- Gratuluję trenerowi Probierzowi zwycięstwa. Zawodnicy Jagiellonii okazali się w tym spotkaniu sprytniejsi. Szkoda mi tego meczu bardzo, bo było to spotkanie, w którym chcieliśmy się odbudować po sromotnej porażce z Lechem Poznań. Zaczęliśmy dobrze, wydawało się, że zespół kontroluje krycie, kontroluje przeciwnika - oceniał na konferencji prasowej Motyka.
- Wyprowadzaliśmy niezłe kontry, z tym, że brakowało niestety tej końcówki. "Franek" pokazał jak się wykańcza sytuacje, które się ma. Miał praktycznie jedną i ją wykorzystał. Do przerwy stworzyliśmy kilka sytuacji, których nie wykorzystaliśmy i pretensje możemy mieć tylko do siebie. Największe pretensje do sędziego mam o bramkę Markiewicza. Wydawało mi się, że gol padł prawidłowo - osobiście nie widziałem tam żadnego faulu. Mam ogromne pretensje, że ta bramka nie została uznana. W końcówce odkrywaliśmy się coraz bardziej, "Frankowi" wyszła jedna kontra, świetnie ją wykorzystał. Pozostaje mi tylko pogratulować zawodnikom za walkę do końca i, że chcieli odwrócić losy spotkania. Niestety nie mieliśmy szczęścia, a przeciwnik okazał się sprytniejszy i zainkasował trzy punkty - zakończył szkoleniowiec Korony.

Probierz: Włożyliśmy w ten mecz dużo wysiłku

Dzięki zwycięstwu nad Koroną, Jagiellonia ma już tylko jeden punkt poniżej zera i następnym meczu ze Śląskiem może wypłynąć na powierzchnię. Po sobotnim meczu z kielczanami trener "Jagi", Michał Probierz przyznał, że zwycięstwo przyszło jego drużynie po dużym wysiłku.
- Po ostatnim meczu zdawałem sobie sprawę, że nie będzie tak pięknie i różowo, ponieważ plan treningowy był trochę rozbity, bo kilku zawodników pojechało na reprezentację, a kilku miało kontuzje i w tygodniu nie trenowało. Było to widać na boisku - rozpoczął ocenę spotkania na konferencji Probierz.
- Klasę zespołu poznaje się po tym, jak potrafi wygrywać ciężkie spotkania, co akurat dzisiaj pokazaliśmy i z tego bardzo się cieszę. Mecz z Koroną to już przeszłość i liczy się tylko następne starcie ze Śląskiem, po którym chcemy mieć już odrobione minusowe punkty - stwierdził szkoleniowiec.
- Musimy do następnego spotkania poprawić grę. W mecz z Koroną włożyliśmy bardzo dużo wysiłku. Widać, że kielecki zespół nieprzypadkowo wygrał u siebie z Polonią Warszawa. Z Lechem Poznań na dzisiaj każdy może przegrać, ponieważ wykorzystuje on wszystkie błędy rywala. Na szczęście nie gramy w niedługiej perspektywie z Lechem. Najważniejsze dla nas, że nie mamy urazów i mam nadzieję, że w następnym spotkaniu wszyscy będziemy zdrowi i zmotywowani - zakończył Probierz.


AnGo, ASInfo


Ekstraklasa 2012/2013MPKTBRZRP
1Legia Warszawa306759-222073
2Lech Poznań306146-221947
3Śląsk Wrocław304744-421389
4Piast Gliwice304641-4113710
5Górnik Zabrze304335-3112711
6Polonia Warszawa304245-3411910
7Lechia Gdańsk303842-4310812
8Wisła Kraków303828-3510812
9Zagłębie Lubin303738-3711712
10Jagiellonia Białystok303731-458139
11Korona Kielce303632-379912
12Pogoń Szczecin303529-3910515
13Widzew Łódź303330-418913
14Podbeskidzie Bielsko-Biała303239-438814
15Ruch Chorzów303135-488715
16GKS Bełchatów303124-3871013
Zagłębie wystartowało z trzema ujemnymi punktami za korupcję w sezonie 2005/06

pokaż więcej...


więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty