Brazylijski obrońca Wisły Marcelo nie zagra w niedzielnym meczu ekstraklasy piłkarskiej przeciwko Lechii Gdańsk. Ma uraz pleców, na razie nie wiadomo jak poważny. Maciej Skorża potwierdził dziś naszą informację o zwolnieniu lekarza "Białej Gwiazdy" Mariusza Urbana. Jest już jego następca.
- Marcelo na wczorajszym treningu nabawił się urazu pleców. Jak długo jego absencja potrwa, nie wiadomo, ale w niedzielę na pewno nie wystąpi. Będę próbował zestawienia środka obrony Arek Głowacki - Mariusz Jop. Na stoperze może też zagrać Junior Diaz - mówi trener Wisły Maciej Skorża.- Reprezentanci wrócili w nie najgorszym stanie fizycznym, wczoraj co prawda nie trenowali Wojtek Łobodziński i Piotrek Ćwielong, którzy narzekali na lekkie urazy, ale nie są to urazy, które by ich mogły wykluczyć z niedzielnego meczu. Z kolei Junior Diaz przyleci do Gdańska bezpośrednio, jutro z nami będzie trenował - zapewnia Skorża.
Spośród powracających do Wisły reprezentantów największe powody do zadowolenia może mieć Andraż Kirm, który w spotkaniu z Polską miał asysty przy dwóch bramkach dla drużyny Słowenii. - Cieszy mnie jego dobra forma. Myślę, że Andraż również w Wiśle jest wyróżniającą się postacią w każdym meczu. Choć może trochę subiektywnie tak go oceniam, bo byłem gorącym orędownikiem jego transferu - uśmiecha się Skorża. - Liczę na to, że w Gdańsku także udokumentuje swoją dobrą grę asystami, może wreszcie premierową bramką. Liczę na to, że znów będziemy w stanie stworzyć mocno skonsolidowaną drużynę, nakierowaną na grę zespołową. Lech, Legia i Wisła grają w tej rundzie bardzo trudne mecze wyjazdowe. My nie chcemy zostawić w Gdańsku choćby punktu.
Maciej Skorża oficjalnie przyznał, że Wisła zwolniła ze stanowiska klubowego lekarza Mariusza Urbana, o czym sportowetempo.pl poinformowało w ubiegłym tygodniu. - Mariusz Urban już nie pracuje z nami, jego miejsce zajął Jacek Jurka, do tej pory pracujący w Młodej Ekstraklasie. Mamy pewien plan jeśli chodzi o rozwój całej medycyny w Wiśle - zdradza Skorża.
Szkoleniowiec odniósł się jeszcze do innej zmiany, jaka zaszła w klubie, niedawnym zlikwidowaniu stanowiska dyrektora sportowego. - Jesteśmy po pewnej zmianie struktury funkcjonowania klubu, część obowiązków spada na mnie, część obowiązków przejmują inne osoby, na ile to będzie wydajne, czas pokaże. Szkoda, że Jacka Bednarza nie ma już z nami, ale tak to życiu naszym sportowym jest. Z zadań, które postawili przede mną przełożeni będę się starał wywiązać najlepiej jak potrafię. Na mnie będzie koncentrowała się część sportowa, ocena ewentualnych kandydatów do gry w drużynie.
Wisła wyrusza do Gdańska dziś po 22-ej, jutro ma trening na ich boisku treningowym Lechii.
MAS, ASInfo