W meczu Ligi Narodów UEFA, rozegranym w Reggio Emilia, Włochy wygrały z Polską 2-0. Gospodarze nie dali żadnych szans biało-czerwonym...
Włochy - Polska 2-0 (1-0)
1-0 Jorginho 27 (karny)
2-0 Domenico Berardi 83
Sędziował Clement Turpin (Francja). Żółte kartki: Belotti - Krychowiak, Góralski (2). Czerwona kartka: Góralski (Polska, 77, druga żółta). Mecz bez publiczności.
WŁOCHY: Donnarumma - Florenzi (89 Di Lorenzo), Acerbi, Bastoni, Emerson - Barella, Jorginho, Locatelli - Bernardeschi (64 Berardi), Belotti (79 Okaka), Insigne (89 El Shaarawy).
POLSKA: Szczęsny - Bereszyński, Glik, Bednarek, Reca - Krychowiak, Moder (46 Góralski) - Szymański (46 Zieliński), Linetty (74 Milik), Jóźwiak (46 Grosicki) - Lewandowski.
< Jorginho zdobył gola z karnego
<
Insigne i Jorginho
< Krychowiak i Belotti Zdjęcia: GRZEGORZ WAJDA
W I połowie nasi praktycznie nie istnieli, co wymownie podkreśliła statystyka: 7:0 w strzałach, 6:0 w kornerach i 35:2 jeśli chodzi o niebezpieczne akcje...
Groźny był strzał Bernardeschiego w 7. minucie, oddany z 20 m. Szczęsny zdołał odbić piłkę bez konsekwencji. W 20. minucie Insigne trafił do siatki, lecz będący na spalonym Belotti przeszkodził naszemu bramkarzowi i sędzia gola nie uznał. W 26. minucie do wrzutki z lewego skrzydła wystartował Belotti, a Krychowiak powalił go na ziemię. Karnego pewnie wykonał Jorginho.
W przerwie trener Jerzy Brzęczek dokonał trzech zmian, nasz zespół zaczął grać bardziej agresywnie, ale nadal nie był w stanie zagrozić poważnie rywalom. Włosi wciąż niepodzielnie panowali na boisku, oddawali sporo strzałów, niektóre były w ostatniej chwili blokowane przez obrońców. W 73. minucie mieliśmy szczęście, bo ręką zagrał Bednarek, a arbiter nie odgwizdał karnego. Od 77. minuty graliśmy w dziesiątkę, czerwoną kartkę (za drugą żółtą) zobaczył Góralski.
W 83. minucie drużyna Italii podwyższyła na 2-0. Gospodarze wymienili nie tracąc piłki aż 30 podań (!!!), po czym wypatrzony przez Insigne Berardi ograł Recę i z 8 m nieuchronnie pokonał Szczęsnego strzelając w "krótki" róg.
Statystyka meczu: 19:2 w strzałach, 4:0 w celnych, 9:0 w kornerach, 60:40% w posiadaniu piłki.
Robert Lewandowski zanotował 115. występ w narodowych barwach.
– Dziś okazało się, że nie jesteśmy drużyną, która potrafi na równi grać z rywalami takimi jak Włochy. Taktycznie wyglądaliśmy bardzo słabo, zarówno w ofensywie, jak i w defensywie. Nic nie wyglądało tak, jak powinno – ocenił w TVP Sport spotkanie z Włochami kapitan reprezentacji Polski Robert Lewandowski.
– To było słabe spotkanie w naszym wykonaniu i Włosi zdecydowanie zasłużyli na zwycięstwo. Duży wpływ na mecz miało pierwsze 45 minut, kiedy zupełnie nie realizowaliśmy założeń taktycznych. Od razu po przerwie dokonaliśmy trzech zmian i obraz gry wyglądał nieco lepiej, ale kiedy czerwoną kartkę otrzymał Jacek Góralski, straciliśmy szanse na walkę o wyrównanie. Włosi pokazali dużą siłę i kreatywność – powiedział na konferencji prasowej Jerzy Brzęczek, selekcjoner reprezentacji Polski.
Biało-czerwoni 18 listopada o godzinie 20:45 podejmą Holandię na Stadionie Śląskim w Chorzowie. O tej samej porze Bośnia i Hercegowina zmierzy się w Sarajewie z Włochami.
ST, pzpn.pl
LIGA A, grupa 1:
Amsterdam: Holandia - Bośnia i Hercegowina 3-1 (2-0)
1-0 Wijnaldum 6
2-0 Wijnaldum 14
3-0 Depay 55
3-1 Prevljak 63
1. Włochy 5 9 5-2
2. Holandia 5 8 5-3
3. Polska 5 7 5-4
4. BiH 5 2 3-9