W pierwszym meczu Ligi Narodów piłkarska reprezentacja Polski przegrała w Amsterdamie z Holandią 0-1.
Holandia - Polska 1-0 (0-0)
1-0 Steven Bergwijn 61
Sędziował Georgi Kabakov (Bułgaria). Żółte kartki: de Roon, Depay, F. de Jong - Piątek, Klich, Jóźwiak, Glik, Bednarek. Widzów 0.
HOLANDIA: Cillessen - Hateboer, Veltman, van Dijk, Aké - de Roon, Wijnaldum, F. de Jong - Bergwijn (74 van de Beek), Depay, Promes (90+2 L. de Jong).
POLSKA: Szczęsny - Kędziora, Glik, Bednarek, Bereszyński - Szymański, Krychowiak, Klich, Jóźwiak (71 Grosicki) - Zieliński (77 Moder) - Piątek (63 Milik).
Jeszcze w I połowie jako tako to wyglądało, ale po przerwie biało-czerwoni byli w nieustającej defensywie. Wyższość techniczno-taktyczna gospodarzy była poza wszelką dyskusją. Niby był to mecz Ligi A, ale tak naprawdę gramy w niższej lidze niż rywale.
Holendrzy mieli pierwszą świetną okazję w 21. minucie, gdy Promes uderzył z lewej strony w "długi" róg, ale minimalnie chybił.
Nasz zespół miał jedyną szansę w tym meczu w 32. minucie. Z prawego skrzydła zacentrował Kędziora, a Piątek uderzył z pierwszej piłki. Niestety, w te okolice, gdzie stał Cilissen, który z refleksem wypiąstkował futbolówkę.
Tuż przed przerwą gola dla miejscowych mógł zdobyć F. de Jong, trafił jednak w słupek.
W II połowie dominacja "Pomarańczowych" była bezdyskusyjna. W 58. minucie wynik mógł otworzyć Depay, ale przeszkodził mu efektownym i efektywnym wybiegiem Szczęsny. Trzy minuty później był już bezradny. Do podania F. de Jonga na dalszy słupek doszedł Hateboer (Bereszyński mu w tym nie przeszkodził), dograł w pole bramkowe do Bergwijna, który z 3 m wpakował piłkę do pustej bramki.
W dalszej fazie spotkania Holendrzy bawili się z naszymi w kotka i myszkę, kontrolując przebieg gry.
st
LIGA A, grupa 1:
Florencja: Włochy - Bośnia i Hercegowina 1-1 (0-1)
0-1 Džeko 58
1-1 Sensi 68
1. Holandia 1 3 1-0
2. BiH 1 1 1-1
2. Włochy 1 1 1-1
4. Polska 1 0 0-1
7 września:
Zenica: Bośnia i Hercegowina - Polska (20:45)
Amsterdam: Holandia - Włochy (20:45)