W 33. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Wisła Kraków wygrała w Zabrzu z Górnikiem 1-0. To dopiero druga porażka gospodarzy w tym sezonie w swojej twierdzy.
Gr. B: Górnik Zabrze - Wisła Kraków 0-1 (0-0)
0-1 Alon Turgeman 47
Sędziował Krzysztof Jakubik (Siedlce). Żółta kartka: Giakoumakis (Górnik). Widzów 4268.
GÓRNIK: Chudy - Vassilantonopulos (59 D. Pawłowski), Wiśniewski, Bochniewicz, Janża - Jirka (79 Ryczkowski), Ściślak (60 Kopacz), Bainovic, Jimenez - Giakoumakis, Angulo.
WISŁA: Lis - Klemenz, Janicki, Hebert, Sadlok - Błaszczykowski (28 Boguski), Basha (90+1 Wasilewski), Kuveljic, Hołownia - Chuca (67 Zhukov) - Turgeman.
W I połowie zdecydowaną przewagę mieli górnicy. W 9. minucie powinni byli objąć prowadzenie. Po idealnym podaniu Jimeneza w sytuacji sam na sam znalazł się Jirka, lecz z 12 m uderzył nad poprzeczką.
Wiślacy od 26. minuty grali bez Błaszczykowskiego, który w starciu z Vasilem doznał kontuzji.
Mimo osłabienia, w 38. minucie goście mieli świetną okazję. Chuca podał do Turgemana , który mając przed sobą tylko bramkarza strzelił mu w ręce.
Zaraz po przerwie zmiennik Błaszczykowskiego Boguski doskonale zagrał z prawego skrzydła na 6. metr, a Turgeman tym razem wykorzystał szansę. Zanim ta świetna akcja znalazła swój finał w siatce, piłkę przechwycił Basha, a następnie szybko rozegrali ją Chuca z Kuveljicem.
W 55. minucie, po kolejnej kontrze, Turgeman uderzył po "długim", ale obok słupka. Siedem minut później ten sam zawodnik obsłużył z prawej strony Boguskiego, którego zdołał cudem powstrzymać Chudy. Jeszcze w 82. minucie Wisłą miała następną okazję. Kuveljic strzelił z 12 m, a piłka otarła się o lewy słupek.
II połowa bezwzględnie należała do krakowian, którzy zasłużenie wygrali i są już bardzo blisko od zapewnienia sobie ligowego bytu.
Statystyka meczu: 14:11 w strzałach, 2:3 w celnych, 54:46% w posiadaniu piłki, 9:5 w kornerach i 113:111 pod względem ilości przebiegniętych kilometrów.
ST