W I rundzie podopieczni Romana Prawicy jedyne zwycięstwo odnieśli właśnie w Limanowej. Limblachowi udał się jednak rewanż i to goście zwyciężyli 80-57.
OSSM PZKosz Stalowa Wola - Limblach Limanowa 57-80 (11-22, 18-25, 10-12, 18-21)
OSSM: Nogaj 0, Buszta 0, Szupernak 0, Konieczny 3, Baran 8, Grochowski 3, Pyszniak 2, Chmielnicki 0, Lewandowski 18, Prawica 9, Osiakowski 6, Juniak 8.
LIMANOWA: P. Kindlik 5, M. Kindlik 10, Włodarczyk 2, Wasilewski 5, Schlage 2, Zając 0, Rzegocki 9, Kwandrans 26, Olczyk 2, Hasior 5, Stecko 2, Piotrowski 12.
- Już w I połowie straciliśmy podstawowego rozgrywającego Grochowskiego, który naciągnął pachwinę. Nie grał również wysoki Dusiło - tłumaczył trener gospodarzy. OSSM nieźle spisywał się w obronie, ale dużo gorzej jego zawodnicy radzili sobie w ofensywie. 57 rzuconych punktów jest tego najlepszym dowodem.