
W niedziele rozegrana została kolejna seria spotkań w Polskiej Lidze Hokejowej. Najciekawszy mecz odbył się w Tychach, gdzie GKS podejmował Aksam Unię Oświęcim i wygrał dopiero po serii rzutów karnych.
Z pewnością niespodzianką jest pewna wygrana Podhala z KH Sanok, a jeszcze większą porażka w Krakowie "Pasów" z JKH Jastrzębie. Cracovia przegrywała już 3-5 i starała się odrobić straty, ale zabrakło czasu. W końcówce zjechał do boksu bramkarz Rafał Radziszewski, ale dał ten manewr taktyczny jedynie kontaktowego gola. Mecz toczył się w przenikliwym zimnie, bowiem mróz nie ominął Krakowa, a hala przy ul. Siedleckiego ciągle czeka na ogrzewanie z prawdziwego zdarzenia. Bez tego trudno liczyć, że kibice zapełnią wszystkie krzesełka.