Mistrz świata Formuły 1, Niemiec Sebastian Vettel, wygrał bezapelacyjnie pierwszy wyścig nowego sezonu - Grand Prix Australii w Melbourne. Drugi był Anglik Lewis Hamilton, a trzeci Rosjanin Witalij Pietrow z teamu Roberta Kubicy - Lotus Renault GP.
Vettel startował z "pole position" i prowadził od początku do końca z rosnącą przewagą, to jego 11. zwycięstwo w F1. Hamilton dość szybko usadowił się za jego plecami. Pietrowowi udał się start, przesunął się z 6. na 4. miejsce, a później na trzecie. Rosjanin dwa razy zjeżdżał do pit stopu na wymianę opon, a goniący go Hiszpan Fernando Alonso - trzy. Na kilkanaście okrążeń przed końcem Alonso miał kilkanaście sekund straty i konsekwentnie zbliżał się do Pietrowa. Zabrakło mu sekundy, by go dogonić.
Kolejność GP Australii:
1. Sebastian Vettel (Niemcy, Red Bull) 1:29:30,259
2. Lewis Hamilton (W. Brytania, McLaren) +22,2
3. Witalij Pietrow (Rosja, Lotus Renault) +30,5
4. Fernando Alonso (Hiszpania, Ferrari) +31,7
5. Mark Webber (Austrlia, Red Bull) +38,1
6. Jenson Button (W. Brytania, McLaren) +54,3
7. Felipe Massa (Brazylia, Ferrari) +85,1
8. Sebastien Buemi (Szwajcaria, Toro Rosso) +1 okr.
9. Adrian Sutil (Niemcy, Force India) +1 okr.
10. Paul di Resta (W. Brytania, Force India) +1 okr.
11. Jamie Alguersuari (Hiszpania, Toro Rosso) +1 okr.
12. Nick Heidfeld (Niemcy, Lotus Renault) +1 okr.
13. Jarno Trulli (Włochy, Lotus) +2 okr.
14. Jerome d’Ambrosio (Belgia, Virgin) +4 okr.
Nie zostali sklasyfikowani:
Timo Glock (Niemcy, Virgin)
Rubens Barrichello (Brazylia, Williams)
Nico Rosberg (Niemcy, Mercedes)
Heikki Kovalainen (Finlandia, Lotus)
Michael Schumacher (Niemcy, Mercedes)
Pastor Maldonado (Wenezuela, Williams)
Już po wyścigu zostali zdyskwalifikowani rewelacyjni w Melbourne kierowcy Saubera - Meksykanin Sergio Perez i Japończyk Kamui Kobayashi, którzy zajęli odpowiednio 7. i 8. miejsca. Po kontroli technicznej bolidów okazało się, że jechali z niezgodnymi z regulaminem tylnymi skrzydłami.
Za dwa tygodnie - GP Malezji.
st
Aktualizacja 14:00