Ciekawostką sportowej niedzieli okazał się news z Wielkopolski, gdzie w I rundzie Pucharu Polski (strefa poznańska) juniorzy TPS Winogrady rozgromili Big Show FC Poznań 46-0.
Tak na marginesie, to najwyższy wynik w historii Pucharu Polski, lepszy od ustanowionego przed 6 laty w Podokręgu Oświęcim, gdzie KS Chełmek pokonał LKS Skidziń 35-0.
O dziwo, w roli wczorajszych bohaterów obsadzili się... pokonani i ośmieszeni piłkarze (???) Big Show, mający w logotypie wpisane motto: Bijemy rekordy. Mają też wpisane, że są najgorszym klubem piłkarskim świata, co starają się potwierdzić wynikami w lidze szóstek. W ostatnich dwóch latach przegrali m.in. 0-76, 5-85, 26-145, 7-131 czy 13-112...
Wynik 0-46 klub Big Show przywłaszczył sobie jako rekord, choć tak naprawdę rekordzistami są 16-18-letni juniorzy z TPS Winogrady, klubu, którego prezesem jest król strzelców turnieju olimpijskiego 1992 - Andrzej Juskowiak.
A tak na serio i na przyszłość, pora chyba wyrzucić z regulaminów Pucharu Polski możliwość udziału niezrzeszonych amatorów. Poznański przykład może znaleźć wkrótce naśladowców, nie wiadomo komu strzeli do głowy przegrać 0-50, czy 0-100...
st