W pierwszym meczu ćwierćfinałowym UEFA EURO 2016 piłkarska reprezentacja Polski przegrała z Portugalią w rzutach karnych 3-5. W regulaminowym czasie było 1-1, dogrywka nie zmieniła rezultatu. Szkoda, bo biało-czerwoni nie byli gorszym zespołem...
Ćwierćfinał, Marsylia: Polska - Portugalia 1-1 po dogrywce (1-1, 1-1), karne 3-5
1-0 Lewandowski 2
1-1 Renato Sanches 33
Sędziował Felix Brych (Niemcy). Żółte kartki: Jędrzejczyk, Glik, Kapustka - Adrien Silva, William Carvalho. Widzów 62 940.
POLSKA: Fabiański - Piszczek, Glik, Pazdan, Jędrzejczyk - Błaszczykowski, Krychowiak, Mączyński (98 Jodłowiec), Grosicki (82 Kapustka) - Milik, Lewandowski.
PORTUGALIA: Rui Patrício - Cédric, Pepe, Fonte, Eliseu - William Carvalho (96 Danilo) - João Mário (80 Quaresma), Renato Sanches, Adrien Silva (74 João Moutinho) - Nani, Ronaldo.
Karne:
0-1 Ronaldo
1-1 Lewandowski
1-2 Renato Sanches
2-2 Milik
2-3 João Moutinho
3-3 Glik
3-4 Nani
3-4 Błaszczykowski (obronił Rui Patrício)
3-5 Quaresma
To był znakomity turniej w wykonaniu podopiecznych Adama Nawałki. W fazie grupowej dwa zwycięstwa (nad Irlandią Płn. i Ukrainą) oraz remis z mistrzami świata Niemcami, w fazie pucharowej dwa remisy - po pierwszym awans karnymi, po drugim lepsi w karnych okazali się rywale...
W czwartkowy wieczór w Marsylii rozpoczęło się fantastycznie, bo po 100 sekundach prowadziliśmy 1-0. Piszczek przerzucił z z prawej strony z okolicy środka boiska na lewo do Grosickiego, ten dograł na 10. metr, a Lewandowski wreszcie się odblokował i zdobył pięknego gola!
Portugalczycy mieli pierwszą okazję w 28. minucie, strzelał Ronaldo, a Fabiański sobie poradził z obroną. Dwie minuty później sędzia okazał się łaskawy dla nas, bo nie odgwizdał karnego za to, że Pazdan popychał Ronaldo. W 33. minuty padła bramka dla rywali. Renato Sanches po kombinacji z Nanim uwolnił się spod opieki i z 18 m przymierzył w lewy dolny róg, futbolówka odbiła się od nogi jednego z obrońców i nasz golkiper nie zdążył z interwencją. Portugalczyk (18 lat i 317 dni) został notabene uznany graczem meczu.
Po przerwie, w 49. minucie, Piszczek zacentrował z prawego skrzydła, Lewandowski rzucił się "szczupakiem" do "główki", ale nie doszedł do czystej pozycji i Rui Patrício obronił strzał. W odpowiedzi Ronaldo w 56. minucie trafił w boczną siatkę.
W 69. minucie, po dograniu Jędrzejczyka szansę miał Milik, ale był blokowany i golkiper rywali złapał piłkę.
W końcówce częściej atakowali Portugalczycy. W 79. minucie Fonte strzelił w Fabiańskiego. W 81. minucie ratujący sytuację Jędrzejczyk omal nie zdobył samobójczego gola, a pięć minut później, po prostopadłym podaniu João Moutinho na czystej pozycji znalazł się Ronaldo, lecz nie trafił w piłkę...
W dogrywce obie drużyny grały zachowawczo. Jedyną dobrą okazję miał w 100. minucie Milik, który uderzył zza szesnastki obok słupka.
Statystyka po 120 minutach wykazała, iż mecz był wyrównany. 54 procent posiadania piłki przez biało-czerwonych, ale więcej oddanych strzałów przez rywali (21:14, celne 6:5).
Rzuty karne rozpoczęli Portugalczycy, a konkretnie Ronaldo. Cała ich piątka wyznaczona do pierwszej serii strzelała bezbłędnie. Wykonujący jedenastkę jako czwarty w naszym zespole Błaszczykowski przegrał pojedynek z bramkarzem. Z powtórki TV wynika, iż Rui Patrício wybiegł 2 metry przed linię bramkową, więc teoretycznie sędzia powinien nakazać powtórzenie karnego...
ST