19 763 widzów przybyło w niedzielę do nowojorskiej Madison Square Garden na inaugurujący 66. sezon NBA mecz miejscowych Knicks z Boston Celtics.
I nie zawiedli się, bowiem widowisko było pasjonujące, a wygrana gospodarzy różnicą dwóch punktów świadczy o dramaturgii. Na 131 sekund przed końcem był remis 102-102, później 104-104, a decydujące punkty zdobył z wolnych 16 sekund przed syreną Carmelo Anthony. I to ten koszykarz był bohaterem potyczki z 37 "oczkami" na koncie.
Oficjalne otwarcie nowego sezonu odbyło się w Dallas, a więc w siedzibie aktualnego mistrza. Było bardzo uroczyście, wciągnięto pod dach hali American Airlines Center mistrzowski baner, przemawiał komisarz NBA - David Stern. Niestety, na tym dla gospodarzy skończyły się miłe chwile, bowiem ulubieńcy ulegli Miami Heat 94-105. Na osiem minut przed końcem trzeciej kwarty zespół z Florydy prowadził różnicą 35 punktów (78-43)!
Rozgrywki z powodu lokautu rozpoczęły się z 54-dniowym opóźnieniem.
Niedzielne mecze:
New York Knicks - Boston Celtics 106-104 (34-23, 28-29, 17-35, 27-17)
Najwięcej punktów: Anthony 37, Stoudemire 21, Douglas 19, Shumpert 11 - Rondo 31, Bass 20, Allen 20, Garnett 15
Oklahoma City Thunder - Orlando Magic 97-89 (27-22, 28-19, 26-22, 16-26)
Najwięcej punktów: Durant 30, Harden 19, Westbrook 14 - R. Anderson 25, Nelson 18, Howard 11
Dallas Mavericks - Miami Heat 94-105 (17-32, 24-30, 24-35, 29-8)
Najwięcej punktów: Terry 23, Nowitzki 21, Marion 12 - LeBron James 37, Wade 26, Haslem 9
Los Angeles Lakers - Chicago Bulls 87-88 (20-22, 29-34, 20-12, 18-20)
Najwięcej punktów: Bryant 28, Gasol 14, S. Blake 12 - Rose 22, Deng 21, Boozer 15
Golden State Warriors - Los Angeles Clippers 86-105 (20-24, 23-17, 25-34, 18-30)
Najwięcej punktów: D. Lee 21, Ellis 15, Rush 12 - Griffin 22, Billups 21, Paul 20
ST