Oldbojom Wisły chyba spodobała się przygoda z Pucharem Polski. Na mecz z Proszowianką poważnie wzmocnili skład, w porównaniu do tego, w którym zagrali z A-klasowym Zwierzynieckim i rozbili V-ligowców z Proszowic 4-1, wynik ustalając już do przerwy.
II runda Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu PN Kraków:
Proszowianka Proszowice - Oldboje Wisły 1-4 (1-4)
0-1 Szymkowiak 10 (wolny)
0-2 Gołoś 20
1-2 M. Przeniosło 32
1-3 Szymkowiak 33
1-4 Gołoś 37
Sędziowali Artur Śliwa oraz Zbigniew Marszałek i Piotr Turcza. Żółta kartka: Grzegorczyk. Widzów 200.
PROSZOWIANKA: Baranowski (46 Zawartka) - Przyjemski, Szaporów, Grzegorczyk, Wrona, T. Przeniosło (46 Patryk Kowalski), Kozerski (60 Gałkowski), Gorzkowski, A. Przeniosło, M. Przeniosło, Perlik (70 Sowa).
WISŁA: Sarnat - Jałocha (46 Włodarz), Cleber, Nawrocki, Koźmiński - Moskal (80 Kmiecik), Szymkowiak, Gołoś, Janik, Kulawik (60 Bukalski) - Kuźba (30 Czerwiec).
W bramce wiślaków stanął Artur Sarnat (w pierwszym meczu bronił Artur Łaciak) i dał się pokonać tylko raz, zresztą mogłoby nie być nawet tego razu, gdyby przy lobie M. Przeniosły się nie poślizgnął na śliskiej murawie. Już wtedy Oldboje prowadzili 2-0 po golu z rzutu wolnego Mirosława Szymkowiaka i drugim trafieniu - Konrada Gołosia, który po podaniu Tomasza Kulawika błysnął indywidualną akcją, zakończoną celnym uderzeniem do siatki. Kulawik był nową twarzą w porównaniu do pierwszego meczu Oldbojów w PP, a miał ważny udział w zdobywaniu bramek. Asystował także przy trzecim golu, zdobytym przez Szymkowiaka, a przy czwartym tak wykonywał rzut rożny, że Gołoś mógł po nim swobodnie dobić piłkę do bramki.
Proszowianka, występująca w klasie okręgowej, wywołała pełną kadrową mobilizację Oldbojów Wisły. Oprócz Sarnata i Kulawika ekipę trenera Marka Motyki wzmocnili także Marek Koźmiński, Kazimierz Moskal, Konrad Gołoś, Zdzisław Janik (z imponującą formą fizyczną), Krzysztof Bukalski, Marcin Kuźba.
mst