Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Żużel
Adams nie zakończy kariery?2010-01-07 12:32:00 ASInfo

Leigh Adams nie podjął jeszcze decyzji dotyczącej zakończenia żużlowej kariery. Australijczyk wycofał się ze startów w tegorocznym cyklu Grand Prix i w 2010 roku po raz ostatni miał ścigać się w ligach polskiej i angielskiej. Zawodnik oświadcza jednakże, że nie wie czy najbliższy sezon będzie dla niego pożegnalnym.


- Nie robiłem tajemnicy z faktu, że moja kariera zmierza do końca. Jednakże nic nie jest postanowione dopóki z żoną nie podejmiemy wspólnej decyzji. Do tego momentu nie ogłaszam żadnego postanowienia. To bardzo ważna sprawa i wiem, że jeśli raz coś zapowiem, nie będzie już odwrotu. Należę do osób, które przed powiedzeniem czegoś długo i mocno to rozważają. W tej sprawie też tak zrobię - zapowiada Leigh Adams na łamach serwisu Speedway Grand Prix.
Adams wcześniej zapowiedział, że w 2009 roku po raz ostatni walczył będzie o miano indywidualnego mistrza świata. Turnieje Grand Prix nie były dla niego udane. Zdobył 81 punktów i zajął odległą XI pozycję. Wcześniej sięgał po medale lub sklasyfikowany był tuż za podium. Na koniec rozgrywek zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami pożegnał się z cyklem.
Australijczyk w ostatnich miesiącach mówił też o całkowitym wycofaniu się z czynnego sportu. Lider reprezentacji Australii miał w 2010 roku zorganizować serię zawodów podsumowujących jego bogatą karierę. Okazuje się jednak, że ostatecznej decyzji Adams jeszcze nie zna. Być może dalej pozostanie w speedway`u.
Z takiego stanu rzeczy cieszyliby się zwłaszcza sternicy Unii Leszno. Zawodnik z Antypodów od lat 90-tych lideruje klubowi z Leszna i dotąd nie widać godnego następcy. Gdyby Adams wycofał się z rozgrywek, trudno byłoby znaleźć zmiennika. Leszczyńscy włodarze chętnie widzieliby go w kadrze jeszcze przez kilka lat. Czy tak się stanie i Australijczyk nadal ścigał się będzie na żużlowych stadionach, okaże się zapewne w trakcie zbliżającego się sezonu.


ASInfo



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty