Stelmet Falubaz Zielona Góra nie obroni tytułu. Podopieczni Rafała Dobruckiego przegrali w rewanżowych derbach w Gorzowie ze Stalą 36-54 i to lokalni rywale z północy Ziemi Lubuskiej pojadą o złote medale drużynowych mistrzostw Polski!
Drugim finalistą na dziś jest Unibax Toruń. "Anioły" dostały walkower 40-0 za rewanżowy mecz z Azotami Tauronem Tarnów! Powodem było... spóźnienie Grega Hancocka. Goście złożyli odwołanie, które przez władze Speedway Ekstraligi zostanie rozpatrzone w poniedziałek.
Amerykanin przybył na Motoarenę pięć minut po regulaminowym czasie i wobec braku także Słowaka Martina Vaculika zespół "Jaskółek" nie spełniał wymaganego dolnego limitu KSM!
W ten kuriozalny sposób najlepsza drużyna rundy zasadniczej pozbawiła się jazdy o złote medale drużynowych mistrzostw Polski. – Jestem naprawdę wciekły. To jest brak szacunku do zawodników, kibiców i telewizji. Nie musimy znać każdego punktu przepisów na pamięć. To hańba – nie krył nawet frustracji Ryan Sullivan, kapitan ekipy z Grodu Kopernika, która za tydzień przed własną publicznością stanie do walki w pierwszym finałowym spotkaniu.
– Polski żużel wbił sobie nóż w plecy. Pełny stadion, mnóstwo ludzi przed telewizorami, a my robimy taką "kaszanę" o głupie pięć minut. Chce mi się wyć – irytował się przed kamerami TVP Sport Marek Cieślak, trener "Jaskółek".
W branżowym serwisie espeedway.pl pojawiła się jednak informacja, że mecz może zostać powtórzony, bo po przeliczeniu KSM zawodników z Tarnowa (znajdujących się w parku maszyn do godziny 17, wraz z z/z Vaculika), goście spełnili jednak minimalny KSM - 34,03.
sport.tvp.pl, espeedway.pl