Austriak Wolfgang Loitzl i Norweg Kenneth Gangnes zgromadzili dokładnie tyle samo punktów w dwóch skokach i ex-aequo zwyciężyli w drugim konkursie Pucharu Kontynentalnego w Engelbergu. W pierwszej dziesiątce uplasowało się dwóch polskich skoczków - Krzysztof Miętus i Maciej Kot. Trener polskiej kadry Łukasz Kruczek już podjął decyzję i to właśnie Maciej Kot będzie naszym piątym skoczkiem na Turnieju Czterech Skoczni.
Stosunkowo rzadko spotykana sytuacja w skokach narciarskich miała dziś miejsce w Engelbergu - dwóch zawodników zwyciężyło w zawodach. Wolfgang Loitzl skoczył 128 i 130 metrów, natomiast Kenneth Gangnes 131,5 i 126,5 metra. Obaj uzyskali jednak dokładnie taką samą notę końcową - 242,9 punktu. Na trzecim miejscu sklasyfikowano Słoweńca Jakę Hvalę (123,5 i 134 metry), który do zwycięzców stracił zaledwie 1,4 punktu.
W pierwszej dziesiątce znalazło się dwóch Polaków, niestety byli to jedyni nasi reprezentanci, którzy zakwalifikowali się do drugiej serii. Najwyżej - na ósmym miejscu - sklasyfikowano Macieja Kota. Zakopiańczyk lądował na 125,5 i 126,5 metrze. Na dziesiątym miejscu znalazł się Krzysztof Miętus (121,5 i 127,5 m).
Dzięki dobrej postawie na treningach i w obu konkursach Maciej Kot wywalczył sobie miejsce w składzie polskiej kadry na Turniej Czterech Skoczni.
32. był dziś Bartłomiej Kłusek (118 m), 40. Klemens Murańka (116,5 m), 45. Grzegorz Miętus (115 m), a 49. Tomasz Byrt (113 m).
Alicja Kosman/PZN