Agnieszka Radwańska oddała walkowerem ćwierćfinałowy mecz turnieju tenisowego w Kuala Lumpur z Su-Wei Hsieh (Tajwan). Krakowianka poinformowała organizatorów, że powodem jest kontuzja prawego łokcia.
Turniej w Malezji nie zalicza się do zbyt prestiżowych, a na dodatek nagrody - jak na tę dyscyplinę sportu - bardzo małe. Krakowianka wystapiła na specjalne zaproszenie i zainkasowała duże pieniądze za sam start. Pogoda nie sprzyja rozgrywaniu tenisowych spotkań - raz jest zbyt gorąco, a innym razem pada deszcz. Stąd też Polka jednego dnia musiała dokończyć jeden mecz, a wkrótce po jego zakończeniu zagrać następny.
Nie wiadomo na ile poważny jest uraz Radwańskiej, ale należy przypuszczać, że nie chciała ryzykować przed prestiżowymi turniejami w Indian Wells i Miami.
(st)