Nie ma już Polaka w turnieju singlowym Poznań Porsche Open. Ostatni z naszych, Dawid Olejniczak, przy doskwierającym upale przegrał z Francuzem Jonathanem Dasnieres de Veigy 6-7(3), 2-6.
- Po frajersku - te słowa Olejniczaka nie dziwią. W pierwszym secie prowadził 5-2, potem miał kilka setboli, ale żadnej szansy nie wykorzystał. - Nie mam pojęcia, co się stało. Gdybym wiedział, nie dopuściłbym do tego - rozkładał ręce Polak. - Takie porażki bolą najbardziej. Wolałbym już przegrać 1-6, 1-6.
Z Poznania wyjedzie umiarkowanie zadowolony. Wygrał trzy mecze (najpierw dwa w eliminacjach) i po raz pierwszy w karierze pokonał zawodnika z pierwszej setki rankingu ATP (Dustina Browna w pierwszej rundzie). - Takie wyniki przed turniejem wziąłbym w ciemno, ale jak ktoś dostaje palec, chce potem całą rękę. Zależało mi na zwycięstwie - skomentował Olejniczak.
ASInfo