W Wieliczce w turnieju eliminacyjnym do mistrzostw świata U-20 polskie siatkarki zagrają kolejno z Niemcami (piątek, początek 17.00), Bułgarią (sobota, 16.00) i Belgią (niedziela, 15.00).
Z tym ostatnim zespołem biało-czerwone przegrały 1:3 (7:25, 20:25, 25:19, 21:25) w turnieju pierwszej rundy kwalifikacji, który odbył się na początku stycznia w Portugalii.
- W przegranych setach nasz zespół popełnił bardzo dużo błędów – mówi statystyk reprezentacji Polski Iwo Wagner. – Gdy zawodniczki pomyliły się tylko cztery razy w trzeciej partii, to zwycięstwo było po naszej stronie.
Liderką drużyny belgijskiej nie tylko w spotkaniu z Polską była Britt Herbots, która we wspomnianym wyżej meczu 21 punktów. – Nie wiemy jednak czy zobaczymy tę zawodniczkę w Wieliczce – dodaje Iwo Wagner. - Być może zostanie powołana do pierwszej reprezentacji i przyjedzie do Legionowa na sparingi z ekipą Jacka Nawrockiego.
Siatkarki Niemiec bez straty seta wygrały turniej pierwszej rundy.
- Od ostatnich mistrzostw Europy zespół ten mocno zmienił sposób gry – podkreśla statystyk polskiego zespołu. – Popełnia mało błędów na zagrywce i ataku. Akcje ofensywne są mocno przemyślane. Głównym żądłem reprezentacji Niemiec jest Hanna Orthmann, którą trenerzy przestawili z ataku na przyjęcie.
Jak dodaje Iwo Wagner liderką zespołu bułgarskiego jest atakująca Kathryn Dimitrowa, której poczynania ofensywne charakteryzują zarówno mocnymi i skutecznymi uderzeniami jak również piłkami posyłanymi daleko w aut.
Przypomnijmy, że Bułgaria zajęła drugie miejsce w turnieju kwalifikacyjnym pierwszej rundy przegrywając 0:3 z gospodyniami Turczynkami, ale Austria i Finlandia wycofały się z rywalizacji.
- Ważne w tej kategorii wiekowej jest opanowanie emocji i nerwów. Który zespół szybciej z tym poradzi może znaleźć się w korzystniejszej sytuacji – zakończył Iwo Wagner. Awans do mistrzostw świata U20 w Meksyku wywalczy tylko zwycięzca turnieju w Wieliczce.
Eugeniusz Andrejuk
pzps.pl