Limanovia Szubryt w II lidze piłkarskiej! Podopieczni trenera Dariusza Sieklińskiego przypieczętowali awans na kolejkę przed końcem rozgrywek, pokonując 1-0 w zaległym meczu Łysicę Bodzentyn, bezpośredniego konkurenta w walce o awans.
Limanovia Szubryt - Łysica Bodzentyn 1-0 (0-0)
1-0 Arkadiusz Serafin 70
Sędziowali Rafał Pąchalski oraz Łukasz Chowaniec i Łukasz Szymczyk (Kraków). Żółte kartki: Sotnicki - Drej, Fortuna.
LIMANOVIA: Sotnicki - Basta, Kulewicz, Garzeł, Kępa - Cygnarowicz (77 Majcher), Pietras, Skiba (86 Zawadzki), Mizia (39 Serafin)- Gadzina (52 Mężyk), Dziadzio.
ŁYSICA: Dymanowski - Cichoń, Kardas, Szymoniak, Kozubek, Paprocki (28 D. Gardynik), Trela (75 Pawłowski), Drej (90 Gołąbek), Płusa, Fortuna, Michta (70 P. Gardynik).
Limanovia ma cztery punkty przewagi nad drugim w tabeli Granatem Skarżysko-Kamienna. Dlatego po meczu z Łysicą ekipa z Limanowej mogła odtańczyć taniec radości, cieszyła się wspólnie z liczną grupą kibiców. Awans to duży sukces zespołu, trenera i głównego sponsora klubu Zbigniewa Szubryta.
Mecz oglądał prezes MZPN Ryszard Niemiec, który komentował potem: - Jest kolejny awans małopolskiego zespołu na szczebel centralny. To czyni moje serce przyjaznym dla wszystkich ludzi na świecie, a przede wszystkich tych, który przyczynili się d tego sukcesu. Gratuluję zawodnikom, trenerowi, a przede wszystkim prezesowi Szubrytowi, którego starania ekonomiczne pozwoliły na osiągnięcie tego niebywałego sukcesu.
W meczu decydującym o awansie Limanovia odniosła skromne, ale zasłużone zwycięstwo. Mogła wygrać wyżej, ale w bramce Łysicy świetnie spisywał się bramkarz Tomasz Dymanowski, który znakomicie interweniował m.in. w starciach z Dzidzio, Gadziną, Mężykiem, Skibą, Serafinem.
- To jeden z najszczęśliwszych dni w moim zawodowym życiu - mówił po meczu trener zespołu z Limanowej Dariusz Siekliński - Zrobiliśmy awans z zawodnikami, działaczami, sponsorami. Było różne chwile w tym sezonie, ale na końcu Limanowa się cieszy. W ostatnim meczu zawodnicy wytrzymali napięcie, mieliśmy miażdżącą przewagę mogliśmy wygrać wyżej, ale w bramce Łysicy znakomicie spisywał się Dymanowski. Cel na nowy sezon? Zważywszy na to, że ma być reorganizacja rozgrywek, to chcemy być w czołowej ósemce II ligi, żeby się w tej lidze utrzymać. Zespoły z niższych miejsc będą spadać do III ligi.
Na razie Limanovia myśli o tym, jak zagrać w II lidze. Prezes i sponsor zespołu Zbigniew Szubryt ma świadomość co go teraz czeka: - Jestem bardzo szczęśliwy, dopięliśmy swego. Te cele, które założyliśmy dwa sezony temu, osiągnęliśmy. Jestem przygotowany na dalsze wspieranie zespołu. Ale aby dostać licencję na grę w II lidze, jesteśmy uzależnieni od pomocy miasta. Miasto musi pomóc w modernizacji stadionu. Prowadzimy rozmowy, chcemy powołać spółkę z udziałem miasta, stosowane dokumenty są już w przygotowaniu, ale wcześniej musimy spełnić wymagania licencyjne, żeby w tej II lidze zagrać. Jestem umówiony na spotkanie z burmistrzem jeszcze w tym tygodniu. I już myślę o tym, co mnie czeka, by wszystkie wymogi spełnić...
ST/tv28.pl