Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Wiadomości PN Małopolska 2012/2013
Wiśle brakuje punktu do finałów MP2013-06-02 17:45:00

Wiśle brakuje tylko jednego punktu, by zapewnić sobie pierwsze miejsce w IV grupie Ligi Makroregionalnej Juniorów Młodszych i awansować do finałów mistrzostw Polski. Dziś Biała Gwiazda zremisowała w Lublinie z Motorem 1-1, to jedyny mecz wyjazdowy z siedmiu, jakiego krakowianie nie wygrali!


Motor Lublin - Wisła Kraków 1-1 (1-1)

1-0 Muszyński 20

1-1 Marszalik 35

WISŁA: M. Zając - Bartosz (50 Chlebowski), Skrobowski, Kujawa, Maziarka - Handzlik (75 M. Zając), Kuźba, Mordec, Marszalik - Wąsikowski (60 Bolek), Wójcik.


Wiślacy mogą ten brakujący punkcik zdobyć sami, w ostatnich dwóch spotkaniach u siebie - w środę z KSZO lub w sobotę z Sandecją. Mogą też poczekać na potknięcie Stali Mielec, jedynej drużyny, która teoretycznie może ich jeszcze prześcignąć.


Dziś w Lublinie Motor objął prowadzenie w 20. minucie. Gospodarze przejęli futbolówkę kończąc kontrę celnym uderzeniem z 20 metrów. Wisła wyrównała kilka minut przed przerwą. Skrobowski posłał długą piłkę za obrońcę, bramkarz Motoru krzyknął "moja", ale szybszy okazał się Marszalik, który przelobował go głową.


- Odczuwam niedosyt, bo szans na zdobycie bramki mieliśmy tyle, że na trzy mecze by wystarczyło... Okazji nie wykorzystali między innymi Marszalik, Wójcik, Skrobowski, pod koniec mogliśmy uzyskać zwycięskiego gola po dobrych wrzutkach Mateusza Zająca z kornera. Niestety, nie pierwszy raz szwankuje skuteczność, istna "masakra". Gospodarze mieli jedną kapitalną sytuację, kiedy o mało nie zaskoczyli Zająca strzałem w "krótki" róg, a z dobitki z metra ich zawodnik trafił w naszego bramkarza. Gospodarze próbowali kontrować, ale umiejętnie te ich ataki unieszkodliwialiśmy - skomentował Jacek Matyja, trener juniorów Wisły.


ST




WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty