Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Wiadomości PN Małopolska 2012/2013
Futbolowa wojna na meczu trampkarzy2013-05-21 06:38:00

III ekstraliga trampkarzy: Armatura Kraków - Zieleńczanka Zielonki 0-2 (0-2)

0-1 Kmiecik

0-2 Gil

ZIELEŃCZANKA: Zawiślak - Kmiecik, Prochal, Pochopień, Ziętara - Siesiowicz, Zębala, Pietrzyk, Piórkowski - Gil, Knapik oraz Synowiec, Doniec, Gąstoł.


Wynik w pierwszej połowie otworzył Kmiecik, który wykazał się zimną krwią w zamieszaniu podbramkowym nie dając szans bramkarzowi gospodarzy. Jeszcze przed przerwą podwyższył Gil, pięknym strzałem w "okno".


Po zmianie stron widowisko futbolowe z samą nazwą miało jednak niewiele wspólnego.


Opisuje je Bartłomiej Pytlik, trener Zieleńczanki:

- Wielkim antybohaterem spotkania okazał się arbiter, który zupełnie nie radził sobie z chamskim zachowaniem piłkarzy Armatury. Gospodarze pomylili najwyraźniej dyscypliny raz po raz tnąc naszych zawodników równo z trawą. Co chwilę na boisku leżał któryś z zawodników Zieleńczanki brutalnie traktowany przez graczy gospodarzy. W żadnej z tych sytuacji sędzia nie reagował, mimo iż momentami na boisku leżało kilku zawodników gości. Szalę goryczy przelała sytuacja z 60. minuty, kiedy dwóch naszych zawodników leżało na boisku, a jako następny został brutalnie potraktowany Gil, który z rozbitą twarzą po kopnięciu przez zawodnika Armatury dostał jeszcze karę czasową. Widząc całą sytuację zwróciłem uwagę sędziemu, iż tak zawodów nie da się prowadzić. Po tej wypowiedzi zostałem poproszony przez arbitra o opuszczenie boiska, podobnie jak inni członkowie sztabu Zieleńczanki.

Kontrowersyjne zachowanie sędziego, który krótko mówiąc w ogóle nie miał pojęcia o prowadzeniu zawodów piłkarskich zostanie zgłoszone do Małopolskiego Związku Piłki Nożnej wraz z fotograficzną dokumentacją przedstawiającą kontuzje naszych zawodników. Nie można na mecze trampkarzy delegować sędziów, którym brak kompetencji i przede wszystkim brak zdrowego rozsądku, mogącego prowadzić do tragedii. Bo jak wytłumaczyć ewidentne brutalne kopnięcie Gila korkiem w twarz bez reakcji "sędziego"?




WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty