W sobotę na boisku ze sztuczną nawierzchnią przy ul. Szablowskiego w Krakowie zmierzy;li się V-ligowcy. Orzeł Myślenice zremisował z Przemszą Klucze 1-1. Obie bramki padły w I połowie, na trafienie Radosława Musiała, który wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem, pięknym strzałem odpowiedział Miłosz Leśniak.
Przemsza Klucze - Orzeł Myślenice 1-1 (1-1)
1-0 Musiał 25
1-1 Leśniak 39
PRZEMSZA: Draba - Słaboń, Hys, Guguła, T. Majcherkiewicz - Musiał, Mól, Ziębiński, G. Majcherkiewicz, Mucha - Bieda oraz Osuch, Kocjan, Latos, Barczyk, Porcz, Joel Wołkiewicz.
ORZEŁ: Pajka - Cichoń, Sroka, Mistarz, Lesiński - Karpeta, B. Łętocha, Łacny, Kański, Święch - Leśniak oraz Mikołajczyk, Pachacz, Gwóźdź.
Wynik remisowy odzwierciedla przebieg spotkania i chociaż obie ekipy miały okazje do przechylenia szali zwycięstwa na swoją korzyść, to dobrze sprawowali się bramkarze. W 25. minucie Przemsza wyszła na prowadzenie po trafieniu Musiała, który nie pomylił się w sytuacji sam na sam z Pajką.
Jeszcze przed przerwą stan rywalizacji został wyrównany po efektownej akcji Kańskiego z Leśniakiem. Pierwszy z nich przejął niedokładne podanie jednego z obrońców, popędził lewym skrzydłem i dograł Leśniakowi na piąty metr, a ten przyjął piłkę prawą nogą i bez zastanowienia huknął lewą pod poprzeczkę.
W drugiej połowie Leśniak mógł zdobyć jeszcze dwa gole, ale jego strzał głową bramkarz rywali sparował na poprzeczkę, a następnie niemal w kopii sytuacji bramkowej z pierwszej połowy znów górą był golkiper Przemszy. W końcówce kąśliwym strzałem z rzutu wolnego popisał się jeszcze Sroka, ale i tym razem Draba był na posterunku.
Zawodnicy Przemszy również kilkakrotnie zagrażali bramce strzeżonej przez Pajkę, ale ten radził sobie ze strzałami rywali.
Orzeł w tym meczu wystąpił bez Ostrowskiego, Żaka, Żuławińskiego, Jończyka, Górki, Bzdeka, P. Łętochy oraz włączonych do seniorskiej kadry juniorów, którzy tego dnia występowali w turnieju o Puchar Podokręgu.
www.orzelmyslenice.pl