Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Wiadomości PN Małopolska 2012/2013
Małopolscy oldboje sekundy od „złota” MP2013-02-17 15:46:00

Piłkarska reprezentacja oldbojów Małopolski tradycyjnie odgrywa wiodącą rolę w halowych MP, które od 1991 r. odbywają się w obiekcie zawierciańskiego OSiR-u. Świadczy o tym aż sześć tytułów mistrzowskich (1994, 1998, 2001, 2004, 2010 i 2011). W XXIII edycji, która miała miejsce w sobotę 16 lutego, ekipie małopolskiej zabrakło łutu szczęścia, aby po raz kolejny sięgnąć po koronę.


W ekipie prowadzonej przez wiceprezesa MZPN - Jerzego Kowalskiego i prezesa PPN Kraków - Jarosława Marfiaka znaleźli się: Krzysztof Kasak (bramkarz) oraz Ryszard Czerwiec, Łukasz Gorszkow, Zdzisław Janik, Mariusz Jop, Dariusz Marzec, Jacek Matyja i Dariusz Mielec. Małopolska nie miała konkurencji podczas rywalizacji grupowej. Rozgromiła Wartę Zawiercie 8-2, odprawiła z kwitkiem Zagłębie Dąbrowa Górnicza 3-0 i wygrała ze Świętokrzyskim ZPN 2-1.


Również w półfinale nie było żadnych problemów, Stadion Zawiercie został odesłany z ciężkim bagażem (5-2). Okazało się, że finałowym rywalem Małopolski będzie Warta Zawiercie, rozgromiona w grupie eliminacyjnej… Decydujący mecz był zdecydowanie bardziej wyrównany. Faworycie prowadzili do pauzy 2-1 (gole Marca), w dalszej fazie spotkania nie brakowało okazji do podwyższenia wyniku. Te szanse zostały jednak zaprzepaszczone, a tuż przed końcowym gwizdkiem Warta zdołała wyrównać. W zarządzonej serii rzutów karnych drużyna z Zawiercia nie pomyliła się ani razu. Natomiast po celnych strzałach Janika i Mielca nie trafił do siatki Marzec i niespodziewany triumf Warty stał się faktem.


Na pocieszenie pozostał tytuł króla strzelców turnieju (Dariusz Marzec). No i świadomość, że bardzo dawno temu niemal w identycznej sytuacji znalazł się słynny węgierski „Wunderteam”, który w MŚ '54 najpierw zdeklasował RFN 8-3, ale w finale przegrał wielką szansę (2-3)…


cst


dscn1861.jpg


WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty