Rafael van der Vaart przyznał się do przyjęcia piłki ręką przed oddaniem strzału, który dał Realowi Madryt wyrównanie w wygranym 3-1 meczu ze Sportingiem Gijon.
Goście objęli prowadzenie w 53. minucie po strzale Davida Barrala, a "Królewscy" odpowiedzieli już dwie minuty później w kontrowersyjnych okolicznościach. Z rzutu wolnego potężną bombę posłał Cristiano Ronaldo, bramkarz Juan Pablo odbił piłkę przed siebie, którą na podbrzusze przyjął Van der Vaart, a następnie uderzył nie do obrony.
- Można powiedzieć, że zagrałem trochę ręką, ale bardziej to piłka trafiła mnie w ramię, niż ja przyjąłem ją ręką. Dla sędziego była to bardzo trudna sytuacja do oceny - stwierdził pomocnik lidera Primera Division.
Po golu Van der Vaarta Real strzelił jeszcze dwie bramki, a ich autorami byli Xabi Alonso i Gonzalo Higuain.
ASInfo