Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > Wiadomości
Andrzej Faruzel nie żyje2026-03-22 14:36:00 Jerzy Sasorski

W piątek, 20 marca, zmarł Andrzej Faruzel, utalentowany i znany krakowski tenisista, trener i popularyzator tej atrakcyjnej i widowiskowej dyscypliny sportowej.


Wiadomość o Jego śmierci, przekazana przez Roberta Piotra Radwańskiego, dotarła do mnie w sobotni wieczór, akurat wtedy, gdy przejeżdżałem przez Wieliczkę, gdzie 18 września 1939 roku urodził się Andrzej Faruzel. Tam też stawiał pierwsze tenisowe kroki. 


W oficjalnym turnieju zadebiutował jako czternastolatek. W 1957 roku zdobył tytuł mistrza Polski juniorów. Na początku lat sześćdziesiątych znalazł się w „10” rankingu seniorów Polskiego Związku Tenisowego. 


Występował w barwach Górnika Wieliczka oraz Olszy Kraków i będąc jej zawodnikiem sięgnął po złoty medal mistrzostw Europy kolejarzy (1958). 

Karierę sportową kontynuował w katowickich klubach: Baildon i Budowlani. W Baildonie, przez dwa lata, grał w jednej drużynie ze słynną Jadwigą Jędrzejowską. I mógł o niej godzinami opowiadać, podobnie jak o innym swoim tenisowym idolu Władysławie Skoneckim.


Znał wiele osób związanych z polskim i światowym tenisem. Gry uczył Go Józef Hebda, potem zdobyte umiejętności i doświadczenia sam przekazywał młodszym pokoleniom. Jedną z Jego podopiecznych była kilkakrotna mistrzyni Polski Sylwia Karolina Czopek, młodsza siostra brązowej medalistki olimpijskiej w pływaniu Agnieszki. 


Aktywność, również towarzyską, starał się zachować, mimo problemów zdrowotnych. Dobrze zapamiętali Go bywalcy dawnej kawiarni „Rio”, uczestnicy różnych wydarzeń sportowych. 


Szereg wspomnień, spostrzeżeń i anegdot zawarł w wydanej w 1992 książce, zatytułowanej po prostu „Tenis”.


Z krakowskiego pejzażu odeszła kolejna barwna postać. 


Jerzy Sasorski



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty