Fiorentina wygrała grupę E Ligi Mistrzów, pokonując w ostatniej kolejce fazy grupowej Liverpool 2-1.
Bardzo zadowolony z gry i z rezultatu jaki osiągnęła jego drużyna był trener "Fiołków", Cesare Prandelli. - Zasłużyliśmy na nagrodę za naszą ciężką pracę - przyznał po spotkaniu na Anfield Road Włoch.
Mecz przeciwko "The Reds" nie rozpoczął się po myśli drużyny z Florencji, jednak w miarę upływu czasu to zawodnicy Cesare Prandelliego przejęli inicjatywę. Ostatecznie Fiorentina zdobyła Anfield, a bohaterem został Alberto Gilardino, który trafił do siatki Liverpoolu w doliczonym czasie gry ustalając rezultat na 2-1.
- Nie sądziłem, iż zdołamy zająć pierwsze miejsce w naszej grupie - stwierdził zadowolony Prandelli. - Kiedy jednak grasz atrakcyjny i skuteczny futbol, a przy tym zachowujesz spokój wszystko może się zdarzyć. Tak też było w meczu z Liverpoolem. Paradoksalnie bardziej podobała mi się pierwsza połowa w naszym wykonaniu, kiedy stworzyliśmy sobie kilka znakomitych okazji do zdobycia bramki. W drugiej odsłonie nie graliśmy już tak dobrze, ale pokazaliśmy nasz waleczny charakter - dodał Włoch.
- Chciałem pogratulować moim zawodnikom, którzy poświęcili wiele, aby zapewnić Fiorentinie miejsce w najlepszej szesnastce Ligi Mistrzów - zakończył szczęśliwy Prandelli.
ASInfo