Patryk Małecki został wylosowany do kontroli antydopingowej i dopiero po ponad 90 minutach oczekiwania mógł odpowiadać na liczne pytania. Ustosunkował się także do okrzyków kibiców, którzy sugerowali obecnemu na meczu selekcjonerowi Franciszkowi Smudzie co sądzą o braku "Małego" w kadrze. - Nie róbmy sensacji. Trener stawia na swoich zawodników i wie co robi. Ja natomiast gram dla Wisły i chcę to czynić najlepiej jak potrafią - wyjaśnił Małecki.
Patryk został bohaterem potyczki po strzeleniu efektownej bramki, która daje duże nadzieje na awans.
- Dostałem bardzo dobre podanie od Nuneza i widząc nadbiegającego obrońcę byłem przekonany, że pójdzie na raz. Wystarczyło go minąć i strzelić po długim rogu - wyjaśnił Patryk. Zapytany o przeciwnika dodał:
- To był bardzo trudny rywal i moim zdaniem lepszy od Liteksu Łowecz. Widać, że druzyna jest doświadczona i potrafiąca przytrzymać piłkę. Początek mieliśmy słabszy, ale nie wiedzieliśmy jak rywal zagra. Cieszymy się po wygranej, ale zdajemy sobie sprawę, że droga do fazy grupowej jest jeszcze daleka.
(st)