Maor Melikson złamał palec w ręce – poinformował na pomeczowej konferencji trener Wisły, Robert Maaskant. Zawodnik Białej Gwiazdy kontuzji nabawił się w 85. minucie spotkania, kiedy został sfaulowany przez przeciwników tuż przed linią pola karnego. Wstępna diagnoza się nie potwierdziła
Trener Maaskant nie był zadowolony z tego, jak zawodnicy Skonto traktowali pomocnika Białej Gwiazdy. „Maor siedem razy w trakcie meczu był sprowadzany do parteru” – narzekał szkoleniowiec. Niestety, ostatni faul przeciwników na Meliksonie okazał się bardzo pechowy dla zawodnika Wisły.
Zaraz po zakończeniu meczu Melikson został przewieziony do szpitala, gdzie przeszedł dokładne badania. Pierwsze diagnozy wskazywały na złamanie palca lewej ręki, ale okazało się, że palec piłkarza Białej Gwiazdy jest zwichnięty.
wisla.krakow.pl
Aktualizacja 14-07-2011, 8:56