Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > II liga > Wiadomości II liga
Unia Tarnów zdążyła wyrównać w Pruszkowie2013-04-14 11:48:00

II liga wschodnia: Znicz Pruszków - Unia Tarnów 1-1 (1-1)

1-0 Adrian Paluchowski 33

1-1 Kamil Pawlak 84

Sędziował Wojciech Krztoń (Olsztyn). Żółte kartki: Tomasz Libera, Sławomir Matras, Marcel Tyl.

ZNICZ: Pazdan – Biedrzycki, Bochenek, Jędrych, Tomas – Kucharski, Rackiewicz, Machalski (80 Zawodziński), Zapaśnik (84 Banaszewski), Chrabąszcz - Paluchowski.

UNIA: Libera – Jamróg, Bednarczyk, Pawlak, Witek – Sojda (58 Wilk), Kostecki (58 Furmański), Tyl (75 Radliński), Matras – Ślęzak, Fałowski.


Znicz zaatakował od początku. W 11. minucie w sytuacji sam na sam obok bramki uderzył Arkadiusz Jędrych. Sześć minut później uderzenie Rackiewicza obronił Libera. Ataki gospodarzy przyniosły efekt w 33 min. Adrian Paluchowski zostawił za sobą dwóch obrońców, stanął oko w oko z Liberą i nie pomylił się dając swojemu zespołowi prowadzenie. To był jego 10. gol w sezonie. Tuż przed gwizdkiem dobrze sprzed pola karnego uderzył Kamil Tomas, jednak piłka minęła bramkę bramkarza gości.


Trzy minuty po zmianie stron z trzech metrów uderzył Zapaśnik, Libera obronił a sędzia odgwizdał spalonego. W 55 minucie powinna wpaść druga bramka dla Znicza. W sytuacji sam na sam z bramkarzem gości znalazł się Marcin Rackiewicz, jednak nie trafił w bramkę. W 63 minucie swoich sił spróbował Michał Chrabąszcz jednak piłkę po podaniu Rackiewicza przeniósł nad bramką. W 77 minucie kibice przeżyli deja vu z 55 minuty. Marcin Rackiewicz stanął sam na sam z Liberą i znów uderzył piłkę obok bramki. Klasyk zwykł mawiać, że niewykorzystane sytuacje się mszczą... W 83 minucie rzut rożny wywalczył Adrian Ślęzak, do piłki podszedł Sławomir Matras, dośrodkował na głowę Kamila Pawlaka, który posłał piłkę do siatki i wyrównał wynik spotkania.


zniczpruszkow.com.pl





więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty