Po niedzielnym przegranym przez Motor Lublin wyjazdowym meczu z Okocimskim Brzesko 0:2, Tadeusz Łapa, trener Motoru podał się do dymisji. We wtorek podtrzymał swoją decyzję i najprawdopodobniej, nie poprowadzi lublinian w najbliższym meczu z Wisłą Płock.
- Będziemy namawiać trenera do zmiany zdania, ale jeżeli nic się w tej kwestii nie zmieni, będziemy szukać nowego szkoleniowca - mówi Robert Kozłowski, prezes Motoru Lublin S.A.
Czytaj więcej o wydarzeniach sportowych w Lublinie i regionie
- Podtrzymuję swoją decyzję. Rozważałem wszystkie za i przeciw i postanowiłem odejść. Wyczerpały się już moje możliwości współpracy z piłkarzami - wyjaśnia Łapa. - Nie ma już między nami więzi. Swoje zrobiły też problemy finansowe klubu. Są zaległości wobec zawodników, a także sztabu trenerskiego. Mam nadzieję, że zmiana trenera da tej drużynie impuls. Jeszcze są szanse na utrzymanie się w drugiej lidze - dodaje Łapa.
Prezes Kozłowski zapewnia, że w tym tygodniu część zaległości wpłynie na konta drużyny i trenerów. - Otrzymamy dużą transzę pieniędzy i być może uda się spłacić całą jedną pensję - wyjawia.
Marciu Puka, Kurier Lubelski